Uwielbiam taki serniczek,jest jedyn z moich ulubionych:)
Dziekuje za mile komentarze :)
Dzisiaj powtórka,tylko dodam fileta drobiowego do warzyw .Zatęskniłam za tym jedzonkiem
Wczoraj upiekłam drożdżówki wg Twojego przepisu. Są bardzo smaczne, miękkie i delikatne. Dzisiaj, po odświeżeniu w mikrofalówce, smakowały jakbym je wyciągnęła wprost z piekarnika. Polecam:)
Pyszny obiadek. Zrobiłam z pewnymi modyfikacjami:
mięso zmieliłam razem z marchewką i cebulą a zamiast przecieru użyłam zmiksowanych pomidorów z puszki.
Robiłam na święta, wyszedł bardzo dobry, jedynie zrezygnowałam narazie z ostrych przypraw.
obiadek po drobnych modyfikacjach wyszedł bardzo dobry.
Mięsko i warzywa wrzyciłam na gotującą się wodę i tak dusiłam. Nie dodałam czosnku.
mam pytanie do Dorotaxx : jak zrobić taki kielich.proszę o pomoc.
Wiesz co, też mi się to połączenie wydaje takie sobie, pewnie używał świeżych (tyko zastanawiam się skąd o tej porze), z drugiej strony oni tam mają hopla na punkcie fungi porcini, jedynie trufle są bardzieś "święte" to może dlatego ....
Brzmi ciekawie, ale czy mogę prosić o przybliżenie wykonania ciasta? Tzn składniki widzę ale proszę o podanie co i jak z nimi zrobić, zamin wsadzę je do piekarnika? Dziękuję :)
Uwielbiam to ciato i często robię :)
A do ciepłych prażonych jabłek dodaję jeszcze galaretkę, by lepiej się trzymały.
nie zagalopowalas sie Kacpi?
nazywasz Rzymianke wredna, bo zainteresowala sie Twoim przepisem, poswiecila czas, aby go przeczytac i napisac do Ciebie, bo chciala, aby przepis byl poprawny?
powinnas przeprosic Rzymianke, a w przyszlosci mam nadzieje wezmiesz przyklad z innych, bardziej kulturalnych uzytkownikow WZ:
"No tak w składnikach kasza manna jest a w przepisie nie ma. Dziękuję za zwrócenie mi uwagi już poprawiłam w przepisie"
pozdrawiam
Mojego taty już nie ma. I nie wiem, czy suszyłby włoszczyznę. Ale na pewno robiłaby to babcia, gdyby wciąż żyła. Pamiętam pergaminy rozłożone na żeberkowych kaloryferach, a na nich pokrojone marchewki, seler i pietruszkę :)
Borowików z szynką parmeńską, o ile pamiętam, na pizzy nie łączyłam. Nie rozglądałam się też za pomidorami marynowanymi. Ale pomysł jest baaaardzo apetyczny - pod koniec ubiegłego roku piekłam jakąś wiejską odmianę pizzy z własnoręcznie zbieranymi grzybami i byłam bardzo bardzo zadowolona z efektu. Oprócz grzybów leśnych oraz standardowego sosu z pomidorów na pizzę wskoczyły chudy boczek, cebula oraz... sadzone jajko. Uwielbiam pizzę :)
Myślę że czas jakieś 5 min., a temp. jak największa 250 st.