Ziemniaczki są super.Robie takie z serem lazur .Piekę w piekarniku (bez przykrycia drugą połówką ziemniaka).Ukłon jak zwykle Kasiula.Pozdrawiam i polecam
jacek mnie natchnal na gratulacje, bo choc te ogony od lat (trzydziestu robilam), to myslalam, ze niewazne nawet mysli ,Hejku Bodek, na dodatek dzieki Tobie weszla w uzytek papryka wedzona, u nas glownie ta ostra, ale jeszcze pare miesiecy temu w ogole o niej nie slyszalam, a juz teraz wszystkie moje przyjaciolki polskie zazywaja, niestety z ursynowskiego wloskiego sklepu!!!!!!, zadne tam Tesco. Najwazniejsze, ze sie znalazlo.
fajny przepis, w piątek robię grilla, wiec wypróbuję, pozdrawiam
Dziękuje ermo,,ja też kiedy pierwszy raz jadłam tę potrawę byłam mile zaskoczona doskonałą kompozycją smakową.,tej potrawy.
Witaj fercikowa, moje gołąbki duszę jak napisałam w przepisie ok 1 h ponieważ, jest ich sporo ok 12 dużych sztuk, w dodatku nadzienie stanowi surowe mięso, które potrzebuje czasu, by sie ugotować. Natomiast kapustę (dużą) nie gotuję do zupełnej miękkości, tylko tyle by można swobodnie, nie rozrywając liści zdjąć z głąba. Ponadto gołąbki "duszę" na bardzo małym ogniu. Mięsko obwijam bardziej miękimi liśćmi kapusty, drugą warstwę stanowią te nieco twardsze. Gorąco pozdrawiam i zachęcam do wypróbowania - naprawdę warto. Jest przy tym troszeczkę roboty, ale czasami można się poswięcić
"Nasza-Klasa"
Ogony wolowe naleza do mych ulubionych przysmakow , mieso z nich jest nabardziej smakujaca mi czescia wolowiny ...
Więc już nie jest taki sam,ale mam nadzieję że też tak samo dobry wychodzi jak i ten?
Razem do garnka i zagotować
Dominiśkaaa:) Ja nie robiłam jeszcze z mleka słodkiego ale mysle że nie powinno byc problemu ...napewno będzie słodsze ale jeśli chodzi o całą reszte to napewno nic sie nie stanie Pozdrawiam
Witam wszystkie specjalistki od tortów i masy cukrowej!!!szczeka opadła mi do kolan jak zobaczyłam te wszystkie cudeńka... i mam ambitny plan zrobic taki piekny torcik juz za tydzień, ale mam pytanko...chcialabym zrobic dekoracje troche szybciej i nie wiem ile czasu one mogą "leżeć" żeby potem były zjadliwe. Pozatym wyczytałam że gdy masa zaczyna tracić swą elastyczność i twardnieje to należy ją podgrzać w mikrofali i wraca do normy, a co jeżeli ja nie mam mikrofali....czy znacie jakiś inny trik na to żeby była" miętka". Z góry dziękuję za odpowiedź:)) i przepraszam jeżeli moje pytania wydają sie tendencyjne
Dziękuję za odpowiedź. Możliwe, że za krótko gotowałam i masa nie zdążyła zgęstnieć.Ciasto zniknęło w jeden dzień i rodzina znów się go domaga.Pozdrawiam
Śliczne i bardzo apetyczne rogaliki,aż ślinka leci!
Dziękuję bardzo emocjo za odpowiedź. Tak rzadko oglądam tv że nie miałam pojęcia o tej przyprawie więc i w sklepie pewnie ją ominęłam wzrokiem.