piecze się :) oblizywanie mieszadełek (rodzinny test na przydatność zawartości piekarnika do spożycia)wypadło baaardzo pozytywnie :) i mielenie herbaty w młynku do kawy to świetny pomysł:)
A ja proszę o radę. Wyszedł mi surowy spód. Nie mam doświadczenia w pieczeniu sernika więc napiszcie proszę co źle zrobiłam. Może miałam najpierw podpiec sam spód? Masę serową położyłam na surowe ciasto, tak miało być? Proszę o radę, bo sernik rzeczywiście dobry, chcialabym go powtarzać, ale z takim spodem jak umieściłaś na obrazku:).
Przepraszam ale z tej śmietany na wierzchu nie wytrąci sie woda i nie spowoduje, ze wszystko będzie zbyt wilgotne? Chciałabym wypróbować Twój przepis, ale mam obawy co do tej warstwy.. Pozdrawiam.
Sliwki suszone, w torebce, kupione ;)
Mmmm, przepysznie wygląda. Ale mam pytanko: czy w składnikach na ciasto jest 1 szklanka maku? No chyba tak, bo nigdzie indziej go nie widzę:) Proszę o odpowiedź, bo chciałabym spróbować to ciacho. Pozdrawiam.
mam pytanie, jakiej wielkości blaszki uzywasz do tego ciasta? dziekuje z góry za odpowiedż
ten sam przepis dostałóam ostatnio od cioci i jest pychota znika z talezry w zastraszajacym tempie
Witam. Zrobiłam to ciasto oczywiście wyszło ale muszę przyznać, że jadłam lepsze.
Pozdrawiam.
Kolejne dzieło sztuki, oczywiście nie tylko kulinarnej ale również plastycznej i dekoratorskiej.Wielkie uznanie dla autorki.Pozdrawiam.
Pięknie dziękuję za szybką odpowiedź. Teraz już rozumiem wszystko. Zrobię orzeszki wg Twojego przepisu dopiero po 10 maja, bo wcześniej piekę inne ciasta na 2 komunie w rodzinie. Moi domownicy pewnie bardzo się ucieszą, bo przepadają za orzechowymi ciastami. Jak upiekę, to odezwę się jak mi poszło. Jeszcze raz dziękuję!
Kasiu ja jem wszystko:) mam 14 lat i rosnę, wcale nie muszę się odchudzać,bo jestem szczupła
i to nie ja pierwsza oceniłam Twój przepis,chętnie spróbuję Twoje naleśniczki i szybki obiadek,bo lubię takie rzeczy od czasu do czasu.Moje przepisy są stare jak świat,jeszcze po prababci, a ona żyła bardzo długo właśnie tak gotując.Pozdrawiam
Fantastyczna ta śmietana :) Wyszła jak z moich kochanych W-Z z cukierni :)
Super sprawa ta masa. W sobotę dekorowałam nią tort - najpierw klnęłam jak fix, bo kleiło sie toto strasznie, przy wałkowaniu się rozrywało... Ale potem poszło :) Nie miałam niestety barwników, wiec barwiłam galaretkami, zrobiłam to tak: do gotowej białej masy (brałam tak trochę,w zależnosci co trzeba było ulepić) dodawałam dwie łyżeczki galaretki rozpuszczonej w odrobinie wody - byleby tylko kolor dała. Nastepnie ta galaretka szła do masy i wszystko razem ugniatałam - trzeba było podsypać cukrem pudrem, bo trochę zaczynało sie kleić. Kolorki wyszły pastelowe: miałam różowy, zielony, niebieski, żółty, kakaowy (tu dodałam odrobinę kakao rozpuszczonego w wodzie). Tort miałam czekoladowy przełożony bitą śmietaną,a całosć była posmarowana dżemem wiśniowym. Tort dekorowany był dzień przed imprezą, noc spędził w lodówce w worku - nic mu sie nie stało, wszystkim sie podobał :) Najbardziej dekorowanie podobało się córce, która sama osobiscie wycinała kwiatki i słoneczko. Główna dekoracja to kucyk Pony w okularach słonecznych :-)
Bardzo dziękuję za przepis :)
Cieszę się, że smakowało