Mirka ta kobitka wcale nie wyszła zle. Wg mnie bardzo ładnie pokryłas masą a kształtem sie nie przejmuj , najwyzej powiesz ,ze to sportsmenka ;-)
Iloria twoje torty są piekne. Prezent wygląda jak parwdziwy!
agalubin wg. mnie masa z pianek jest o wiele trudniejsza . Z masą z pianek jojo miałam więcej pracy i problemów , wyszła duzo drożej niż masa cukrowa a kuchnia wygladała jak pobojowisko. Na pewno juz jej nie zrobie. Jesli chodzi o wysychanie to chyba schną podobnie ale nie martw sie, zdązysz pokryć tort
Tak wlasnie mi sie wydawalo bo sie przygladalam temu torcikowi:)No dobra,co bedzie to bedzie,poczytalam,popatrzylam-teoria opanowana;)Zobaczymy co w praktyce wyjdzie....Postaram sie wstawic zdjecie.
Pozdrawiam:)))
Dziękuję i zachęcam do wypróbowania. Pozdrawiam.
Ziemniaczki sa pyszne, moja rodzinka je uwielbia i czesto goszcza na naszym stole. Jezeli natomiast chodzi o lupinki... ja nie obieram ziemniakow z lupinek, fajnie wygladaja na talerzu:-) a ja mam mniej pracy:-). Dziekuje bardzo za swietny przepis Martyniak. Pozdrawiam
Dziekuje za dobre jedzonko, moja rodzinka nawet o dokladki prosila, ja nie dodawalam pomidorow lecz sos do spagetti oraz nie dodawalam oregano i bazylii, jednak to rzecz gustu, napewno nejednokrotnie zagosci na naszym stole.Jeszcze raz dziekuje.Pozdrawiam
Tak patrzę na to co zrobiłam i stwierdziłam,że kobitkę oszpeciłam,a wiecie dlaczego? Lubię ciasta i przez łakomstow pożałowałam zrobic jej porządne biodra.Nie patrzyłam na wygląd,tylko na smak.Oj łakomstwo nie popłaca,ani kobitce,ani mnie :-)
udało się,hurra!!! (wkleić zdjecie,oczywiście)
Dzisiaj zrobiłam oponki serowe i wyszły bardzo smaczne. Polecam wszystkim ![]()
Tort jest rewelacyjny, moja mama taki piecze:) pamiętam, jak upiekła mi go jako tort osiemnastkowy do szkoły, wszyscy się zajadali...ehh kieeedy to było, zamierzchłe czasy!
i ja wypróbuję
Witaj.Nie smaruję blaszki(papier do pieczenia wystarczy) i nie przykrywam w czasie pieczenia.Pozdrawiam również
No chyba coś mi nie wychodzi z wklejaniem tego zdjęcia
Witam Was "artystki kulinarne" Nie bardzo mi udał się ten pierwszy tort z masą cukrową,ale napisze dlaczego.Po pierwsze nie mam wprawy,ale tak nam się z moim synem spodobała zabawa!!!
że będziemy kiedyś bawić się dalej w wymyślaniu ubiorków dla tortów.Po drugie z podanych składników ulepiłam tą nieszczęsną dla mnie masę, która według mnie "z wyczucia rąk" była za sypka. I stwierdziłam,że następnym razem cukier będę sypała dotąd,aż poczuję,że ma dość.Trudno to wytłumaczyć opisowo,więc wybaczcie,ale gospodynie to zrozumieją.W każdym razie nie należy trzymać się sztywno podanej ilości cukru.Przez tą sypkość musiałam skorzystać z siły rąk syna,bo sama nie dałabym rady zagnieść ciasta cukrowego i rozwałkować.Nie dostałam u siebie w sklepie barwników spożywczych,a tort robiłam na biegu z dnia na dzień dzięki pomocy Daneczki 69 i bardziej improwizowałam.Do ubioru kobitki użyłam pisaka cukrowego dr.Otekera,a cycuszki piekłam w metalowej,emaliowanej miseczce najmniejszj jaką znalazłam w domu o średnicy 11 cm. Wszystko wielka improwizacja. W niedzielę tu napisałam,wczoraj Daneczka69 udzieliła wszelkich niezbędnych informacji,dziś tworzyłam z tego co miałam.Tort wyszedł toporny,ale i tak jestem dumna,poza tym jak napisałam wspaniała zabawa z dorosłym 24 letnim synem.Dziekuję za Wasze pomysły i inspiracje.Nie zrażam się i będę próbowała fdalej.A teraz postaram sie wkleić mój tort na jutrzejsze urodziny mojego mężczyzny.Dalej wklejajcie swoje zdjęcia,bo jest co podziwiać.
wypróbuję i powiem jak mi wyszło (na 13 marca dla mamy na imieniny)