Mantu, oczywiscie, ze mozna zrobic pieczen z innej czesci, ligawa bedzie super, natomiast nie wiem, co to znaczy zrazowa.
Najwazniejsze, zeby to bylo mieso nadajace sie na pieczen, no i nie ze starego byka:)
Pozdrawiam serdecznie
tineczka
Pączki pyszne robiłam dwa razy, za pierwszym razem były ciut za tłuste , za drugim razem dałam o polowe mniej masła i więcej spirytus wyszły super

Wyglądają obłędnie. Do ulubionych:)
A jak je podawać ? Na zimno ?
pozdrawiam
Mantu
T-34: Naprawdę niezłe danie. Sos na pomidorach jest jednak zbyt kwaskowaty. Jeszcze smaczniejsze jest jeszcze gdy zastąpić sos bechamelem(Orzeszek masła roztopić w rondelku, dodać kopiastą łyżkę mąki,rozetrzeć,dolać pół litra mleka, rozmieszać, dodać szczyptę pieprzu, pół startej gałki muszkatołowej, zagotować, grudy rozwalić blenderem z metalową stopą, a po odstawieniu z ognia wcisnąć parę kropel soku z ćwiartki cytryny, a jeśli wola też 5 dkg startego sera żółtego).Ilość sosu niestety powinna być dobrana do wielkości naczynia żaroodpornego.Należy nalać go na dno, a po ułożeniu muszli dolać sosu, ale tylko najwyżej po wręby nafaszerowanych conchiglioni (by ich nie zatopić). Czas pieczenia wydłużyłbym do 30 min przy 180 st.C i włączonym termoobiegu(nie trzeba wtedy wcześniej rozgrzewać pielarnika). Najlepsze muszle są po kolejnym odgrzaniu.
Pozdrawiam
Zgadzam sie z skopolendra ...piekne dzielo :)
robilam twoje muffinki dwukrotnie - za kazdym razem z mrozonymi owocami (borowkami i wisniami) - bardzo pyszne,
musialam tylko dluzej piec
mysle, ze sie nie obrazisz, jesli odpowiem KRYSTYNIE2309 - mrozonych owocow sie nie rozmraza i nie dosladza, bo puszcza sok, jak masz juz ciasto przygotowane dodajesz owoce, delikatnie mieszasz i do pieca,
dziekuje za przepis
Moja babcia takie robiła :) Pyszotka :P
Nie doczekłlam sie odpowiedzi i zrobilam .Jest super
Sytrynko, tak strasznie mi przykro, że ciasto na pączki nie wyszło- tym bardziej, że wybrałaś mój przepis, by zrobić tradycyjne polskie pączki. Nie mam najmniejszego pojęcia w czym tkwi błąd- chciałabym zrzucic winę na drożdże, bo jak twierdzisz ciasto nie drgnęło zupełnie. Nigdy nie robiłam z suchych drożdży, więc nawet nie jestem w stanie odpowiedzieć racjonalnie, dlaczego tak się stało. Zapewniam Cię, że ciasto rośnie- robię od lat według tego przepisu i za każdym razem wychodzą. Dziwnie się czuję dlatego, że robiąc pączki włożyłaś w nie swoje serce, a one i tak się nie udały- nie wiem, co powiedzieć :((....
Trzymam mocno, bo to jeden z moich ulubionych przepisów na tort. Robię go jutro na moje urodziny, biszkopcik stygnie i czeka, juz upieczony.