Dzisiaj będzie na obiadek. :)
Ja też zrobiłam pizzę. Była pyszna :) Dziekuję za przepis i polecam wszystkim !!!
Suszona cebula dostępna jest w sklepach. Na pewno w dużych marketach.
basia19 sama napisałaś, że nie dałaś ani sody ani proszku, właśnie dlatego wychodzą ci placki :)
Upiekłam wczoraj to ciasto wyszło super trzymałam się przepisu, ale mój synek stwierdził że posypka ma za dużo cukru wię następnym razem zmniesze ilość.Dziękuję za przepis i pozdrawiam !!!!!
Jest pyszne, w sam raz na lekką, zdrową przekąskę
Witam moze to glupie pytanie ale czy mam pokolorowac mase zeby byla czerwona i czarna niegdy nei robilam takich rzeczy i nie wiem . dziekuje i prosze o szybka odpowiedz:)
Malinko,jak zwykle piękne zdjęcie :) sałatka w Twoim wydaniu wygląda pysznie,miło że ją zrobiłaś.Pozdrowionka
Witaj Till:) z tym cukrem to jest tak,że to zależy jaki mamy ser.Ja kwaśny,trzeba dać tyle co w przepisie,na 1,30kg to nie jest dużo, dajemy szklanki te mniejsze ,żaroodporne,więc po przeliczeniu wychodzi czubata szklanka 250ml.Ale zawsze można sobie jeszcze cukier zredukować, wg własnego gustu.Miło że zrobiłaś nasz sernik i że smakował,następnym razem zachęcam do wlania zapachu cytrynowego,będzie jeszcze lepszy,chyba że nie lubisz:)Pozdrawiam
Pycha. Wyszło od pierwszego razu. Drugi był mniej udany - ale wiem dlaczego. Musi być różnica temperatur pomiędzy mlekiem a kawą (o tym już ktoś pisał). Mleko nie może być wrzące (najpierw podgrzałam mleko a potem gorące spieniłam dyszą do piany z ekspresu) - inaczej warstwy się połączą, zostanie kawa z mlekiem z warstwą piany.
W każdym razie teraz spieniam zimne mleko dyszą od ekspresy, potem parzę kawę w ekspresie ciśnieniowym, nalewając ją do sosjerki (ma fajny dzióbek do przelewania potem po ściance szklanki. I nic się nie rozlewa).
Mała rzecz a jak cieszy...
A - dodałam jeszcze po kilka listków świeżej bazylii. Chyba nawet jeden widać na zdjęciu.
Smaka mi narobiłaś. Wyruszyłam na poszukiwanie sosy 1000 wysp - co jak się okazało - nie było łatwym zadaniem. Zrobiłam w wersjach - jednoosobowych, aby nie burzyć harmonii kompozycji przy nakładaniu. A i nowe naczynia do zapiekania należało wypróbować (oczywiście nie zapiekałam). Dodałam jeszcze czerwona paprykę. Efekt - pycha przeogromna. Jarek nawet miskę do czysta wylizał.
Obiecałam wrzepić zdjęcie tortu - z Hello Kitty otóż i on plus ozdobna świeczka wykonana przeze mnie:
W rezultacie robiliśmy z mężem (dzielnie pomagał bo sama nie dałabym rady) 3 torty: ten powyżej na 18-stkę naszej córki, drugi dla siostrzeńca męża, który dziś przyjedzie z Gdyni (6 rano) a kilka dni temu miał urodziny i jeszcze jeden dla córki znajomych ze szkoły :) Zdjęcia pozostałych wkleję niebawem. Narazie dochodzi 5 rano, szykuję stół, prezenty i tort (wszystko na różowo ;), czekamy na siostrzeńca i budzimy Tosię o 6 ze śpiewem (100 lat, 100 lat!) na ustach z racji pory mocno stonowanym ;) Zmykam, jeszcze raz dziękuję za doskonałe przepisy Dorotko i pozdrawiam cieplutko :)
gonia nie wiem czy pytasz o chlebek na moich zdjeciach czy "bahusa"czy ogolnie ,ja odpowiem tak: ja ten chlebek wkładam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieke około 30-40 minut na obydwu grałkach bez termoobiegu.Moja sasiadka i bratowa trzymały chlebek ponad godzine i nie był taki rumiany tak ze nie wiem od czego to zależy ,dodam tylko że wszystkie mamy piekarniki elektryczne.Pozdrawiam