muszę koniecznie wypróbować ten przepis, zwłaszcza, że moje maluchy uwielbiają margeritę
Absolutnie nikogo nie chcialam urazic, wrecz przeciwnie autorka ma naprawde talent , ktorego mozna tylko pozazdroscic i pogratulowac oczywiscie, ale wlasnie dlatego zaskoczyla mnie troche ta "babcia" i jej wyraz twarzy. Dziadzius godziwy, cieply, milutki, no a babcia...czy ja wiem? Mnie naprawde przypomina troszke czarownice, ale oczywiscie i takie babcie bywaja. Autorce wierszyka i ilustracji gratuluje i naprawde przepraszam
, ale w koncu trzeba mowic co sie mysli, skad inaczej artysci maja wiedziec jak ocenia ich publicznosc
Bardzo często robię tą pieczeń, spróbowałam zrobić tak jak robi zeta12 na spód daję rozbite kotlety schabowe, później mięso mielone i na to pokrojone filety z kurczaka wtedy przy krojeniu nie rozsypuje się, a do pieczarek dodaję także starty ser i tak jak basilek jajko, nie polewam już śmietaną. Dziękuję za komentarze, pozdrawiam i życzę smacznego.
cześć dziś na obiad mam zamiar zrobić bitki z Twojego przepisu , ale mam mały problem ...czy moge zamiast pietruszki korzenia dać natke , bo niestety mieszkam w takim miejscy , że nie ma mowy żebym gdziekolwiek w sklepie dostała korzeń . pozdrawiam Kasia :)
Ale myślę, że te pierogi trzeba by przed podaniem usmażyć na smalcu.
Bardzo ciekawa sałatka....myślę, że namoczone np. w soku pomarańczowym rodzynki byłyby do tej sałatki wyśmienite.
Wychodzi ogromna ilość.... dla plutonu wojska...ale przepis ciekawy i warty wypróbowania
No może być...troszku poprawiłem graficznie sam przepis. Jutro robię.
Oczywiście, że można jeść pierożki tortellini z majonezem...sam robię na wiele sposobów. Gdyby to był portal z typową kuchnią włoską to można by podyskutować...ale tutaj ten przepis jest jak najbardziej wskazany. Polecam go wszystkim. Sałatka naprawdę znakomita. (można by tylko dodać jeszcze troszkę zieleniny).
Coś ta babcia na rysunku "przymłodawa"
wielkie dzieki, doswiadczone kobiety ;) ( moja babcia robila super drozdzowe a ja bylam za glupia zeby to podejrzec, teraz jest juz za pozno ) drozdzy nie zaparzalam, bo uzylam w proszku i nie trzeba bylo ich nawet rozpuszczac, ale dzieki wielkie takie wlasnie "kruczki" one sa najwazniejsze, pozdrawiam
cudny wierszyk!
Rodzinka była zachwycona...
Kruszonka doskonała! Robiłam już wiele razy tylko zapominałam o komentarzu :)
Nie niedowierzam -podziwiam !