Neferet,jesteś drugą osobą,która kojarzy W-Z z ponczem. Ja nie znam,nie wiem jaki ma być,pochodzę z innych stron,ale jestem ciekawa tego smaku.Ile regionów,tyle odmian Wuzetki.Ważne,że wciąż smakuje i cieszy się popularnością :)
Z przyjemnością czytam Wasze komentarze, bo przeniosły mnie w dawne czasy, kiedy to 'będąc młodym dziewczęciem' nie musiałam się troszczyć o zbyt wiele... :) Wuzetka kojarzy mi się ze szkołą muzyczną niedaleko trasy WZ, bitą śmietaną i mnóstwem ponczu. Właśnie - ponczu. Bez niego to nie WZ tylko zwykły biszkopt. A WZ była niezwykła. :) Nigdy nie odtworzyłam tego smaku i nie wiem w czym tkwi problem. Może w 'podbarwieniu' wspomnień? Ze współczesnych wuzetek najbardziej zbliżoną do tej sprzed lat wydaje mi się zwykła WZ z warszawskiego SPC. Nie ma tam dżemu bezpośrednio przy kremie, tylko na samym wierzchu, pod polewą. I tak to pamiętam, bo zawsze ten dżem wydłubywałam. :) I pytanie do Was - co z ponczem? Dajecie? I jaki?
Przepyszna!!
Przepyszna!!
Masa powinna być półpłynna. Po rozsmarowaniu jej ma cieście nie powinna z niego spływać. Po wstawieniu ciasta do lodówki masa dodatkowo trochę zgęstnieje.
Zapiekanka bardzo smaczna.Robię ją już któryś raz.Wykorzystałam do niej sałatkę ogórkowo-paprykową w kurkumie z moich letnich przetworów.
Czy masa krowkowa powinna byC ciągnąca czy tez bardziej ścisła ? Moze za krótko gotowałam (3h) bo wciaz jest półpłynną
Przepis wyprobowany! Do tego jeszcze mialam ochote na rozgrzewajaca herbatke z wkladka i fajnie sie to komponowalo z murzynkiem.
Robiłam kilkakrotnie,jest bardzo smaczna.
No i w końcu zrobiłam swój pierwszy makaron.Wbrew pozorom nie jest to takie proste.Po pierwsze, makaron musi być rozwałkowany na ''kartkę papieru''.Po drugie, musi być odpowiednio wysuszony,bo zbyt mokry zbija się w maszynce,a zbyt przesuszony kruszy się.Zrobiłam z 3 jajek,bez wody,mąki nie ważyłam,dałam tyle ,żeby powstało twarde ciasto.Zważyłam z ciekawości wysuszony makaron,ważył 30 dag.Jaki ma piękny żółciutki kolor....Zapakowałam mój pierwszy makaron do torebki,czeka na niedzielny rosół.
robilam w tamtym roku i tez jestem zadowolona :) dzieki za przepis :D mam tylko jedno pytanie... jak dlugo taki mazurek mozna przechowywac?