Sprostowałabym informację o przykrywaniu potraw. Jeśli przykryjemy szczelnie, możemy się spodziewać wystrzału ;) natomiast można dostać "kopułki" do przykrywania, które mają otwory wentylacyjne. Zapobiegają rozpryskiwaniu się jedzenia po mikrofalówce, mam wrażenie, że również zapobiegają wysuszaniu "mikrofalowanego" jedzenia, a poza tym łatwiej je wyczyścić niż całą kuchenkę. Ja swoją "kopułke" kupiłam dawno temu jeszcze w Klubie Dla Ciebie, teraz weltbildt, nie wiem czy jeszcze jest w ofercie, ale jestem pewna, że gdzie indziej też są dostępne.
polecam przepis.wyszly swietne....mi z ciasta udalo sie zrobic 10 szt.takze polecam zrobic od razu podwoja porcje.super cienkie...wielka zaleta!gratulacje dla autorki!!!
Zamiast masła dałam KASIĘ. Czekolada Lindt'a 70%. Dziękuję, holly, to cudne smakowo odkrycie :)
lwek, do wypieków zawsze bez rozmrażania, inaczej zrobi się papka
Exspresowe i niezawodne
Mysha wiem co czujesz, mój tata zmarł nagle pół roku temu. Też byliśmy w świetnych stosunkach. Mysha nie martw się nasi tatusiowie wiedzieli, że ich kochamy, że są dla nas ważni.Ja do teraz czuję jego opiekę.
Zupa super:) Zrobiłam tylko modyfikację dodając odrobinę tymianku. Dziękuję za przepis:)
a maliny dać mrożone czy je rozmrozić?
To był smaczny obiad :)
Bardzo nam smakowała :)
Zrobiłam świnkę. Efekt super i w tej wersji chyba bardziej " smakuje". Moja córka do tej pory omijała galaretę szerokim łukiem, świnki spróbowała z ciekawości i chyba wpadła po uszy. Plusem jest też to, że nie potrzeba dużej ilosci pojemniczków a sama butelka zajmuje niewiele miejsca w lodówce. po "wyjściu na wybieg" nie ma szansy na powrót do lodówki. Następna świnka będzie z pewnością na Wielkanoc, wówczas zrobię zdjęcie bo to któro mam ....... no cóż poprawię się przy uwalnianiu z butelki hihihi.
Robiłam " prosiaczka" i butelka stygła leżąc. Częśc tłuszczu zebrałam z płynu przed wlaniem do butelki, niewielka ilośc, która została zebrała się u góry. Przy wyjmowaniu troszkę go nadwyrężyłam więc obróciłam tłustą stroną do spodu i nic nie było widac.
ciekawe czy mi wyjdzie jak dodalam jogurt typu greckiego...
Odpowiem za autorkę... myśle że "górą" tej świnki jest nosek, bo galareta stygnie w postawionej butelce, więc łatwo go potem zdjąć lub czymś zakleić. Jeśli się mylę proszę i mnie uświadomić:)
Pewnie,ze tak.I nie tylko czasem.Bez dobrej zabawy (popartej odrobiną umiejetności) i chęci- nie ma dobrej kuchni. A dobry tytuł to kwintesencja utworu.Pozdrawiam!