Dziękuję Makusia!
Pychaaa ! :-) Zawsze mi wychodzi, a w pieczeniu nie jestem mistrzynią :) Polecam i dziękuję za przepis
Jak na mój gust za długo piekłaś ja robie ciasto wielkości blaszki piekarnika i w termoobiegu pieke zwykle góra 15 min bo pizza jest cieniutka - pamiętaj że praktyka czyni mistrza :)
Witam, specjalnie założyłam tu konto,żeby skomentować przepis...powiem tak - nigdy mi ciasto nie wychodzilo, dlatego skorzystałam z tego przepisu czytając liczne komantarze....hmm...rewelacja...ciasto w ogole nie kleiło mi się do łapek, zrobiła sie ladna kulka, wszystpo pięknie wyrosło, cud miód i orzeszki....wyłozyłam na blache, super,... problem zrobił się dopiero jak po 25 minutch, kiedy je wyciągnęłam i kroiłam jeszcze ciepłe, bo nam ślinki już leciały, o mało noża nie połamałam. Prosze powiedzcie, dlaczego to ciasto wyszło mi twarde po upieczeniu??????????????????? Za mało wody? z a krótko rosło?? DLAczego??? Pozdrawiam
PRZEPYSZNE ogórasy! Dziękuję za przepis, który powędrował w świat. Co prawda zalewy zrobiłam więcej (na podstawie komentarzy) i upychałam ogóraski (kroiłam ze skórką w plastry) na siłę, ale warto było! Za rok powtórka.
Ostatnio tylko to ciacho piekę, obłędne!
Oyszna, aromatyczna, polecam!
Pyszne danie, polecam!
Wspaniale miekkie mieso a to dlatego ze dopiekalo sie w piekarniku, polecam, naprawde korzystajcie. Zrobilam do tego surówke z pora i ogórka kiszonego i rodzinka zajadala sie.Super !!
super taki torcik, a jak się go kroi tak jak tort tzn na kromki, tak mysle?ale wolę zapytac?:)
Leszku, ja układałam w keksówce, czyli szerokość na jedną kromkę.
A ja mam pytanie jak układacie ten chleb czy kromka za kromką na długość,a szerokość z ilu kromek dwóch,proszę o wyjaśnienie bo widzę porcje węższe i szersze?
Olciuu, ale fajnie że poddałaś mi pomysł na rybę w ten sposób zrobioną, bo zapomniałam że można ją tak samo zrobić:)
zupka jest naprawdę ekstra. To nie to samo co mrożonki... :) Pozdrawiam i gratuluję przepisów. Mam zamiar wypróbować Twoje ciasta w niedługim czasie :)
Wg mnie zoltka, mieszkam we Wloszech i nigdy nie dajemy do carbonary calych jajek.