pychota:)
tak zrozumialam już:) dziekuję za odpowiedz,jutro sie wezmę do pracy
Wszystkie przepisy s.Anastazji są super niech ktoś myśli co chce wyjdą nawet tym którzy pierwszy raz mają z placuszkami do czynienia polecam jej przepisy![]()
Mnie sałatka bardzo smakowała, choć dodałam za mało śledzia. Następnym razem się poprawiem.
No i wpadlam po uszy! Zakochałam się w tym ciasteczku od pierwszego ugryzienia. Najchętniej z nikim bym się nie podzieliła, ale dzieciom też strasznie zasmakowalo. PYCHA!!!! Jestem zachwycona. Dziękuję.
Ciasto jest PRZEPYSZNE! Bardzo bardzo bardzo polecam!
No, no, poczytałam o tym Samsonowie, jeśli te kasy jeszcze tam są, to łatwo nie będzie je odnaleźć. Podobno nawet pomnika upamiętniającego miejsce śmierci generała nie jest łatwo odnaleźć, a ludzie tam mieszkający też nie są za bardzo zorientowani. Kasy rzekomo są ukryte pod najbrdziej rozłożystym dębem, hahahaa, ale tam rośnie ich kilka. Myślę, że jedna kasa by nam wystarczyła.
Już sobie wyobraziłam jak tam grzebiemy łopatami pod tymi dębami, a plataninę korzeni tniemy piłami ręcznymi (dla cichości akcji) i udaje nam się unikać spotkania trzeciegi stopnie ze strażą leśną. Ale wyprawa byłaby świetną przygodą. Tylko trzeba by się zaopatrzyć w sprzęt. Marzy mi się taka wyprawa, jakie odbywali odkrywcy miast Majów i Inków, albo źrodeł Nilu lub Amazonki. Ta karawana ludzi i zwierząt objuczonych pakunkami. No i my w mundurkach w stylu safari, albo też kupionych w sklepie Milit.... .pl.
Widzisz się w takiej ekspedycji? Bo jak nam się powiedzie, to Bursztynowa Komnata czeka.
A może jednak taniej będzie zainwestować w świnki poszukujące trufli, chyba to byłby taki sam interes jak poszukiwanie tych kas Samsonowa
całkiem nie złe))
Poprostu pycha, polecam wszystkim, ciasto nie przywiera przy rozwałkowywaniu, proporcja idealna, gratuluję przepisu, wyszlo mi 2 podwójnej porcji 24sztuki, pięknie wyrosło i zostalo natychmiast zjedzone:)
a co z żółtkami ? nie dodajemy do biszkoptu
faktycznie cudenka:), tylko trzeba miec cierpliwość
Potwierdzam babeczki bardzo dobre;)
Superaśne! Pozyczam pomysł :)))
Robię w podobny sposób, ale dodaje cukru niewielką ilość (na smak) i gorące wkładam do słoików. Nie pasteryzuję i nigdy mi się nie popsuły. Przyznam natomiast, że papierówek nie uzywałam do szarlotki, tylko zimowe jabłka. Muszę wypróbować. Ale przepis ten polecam. Papierówki świtenie smakują do naleśników i prosto ze słoika (lub na chlebek ze świezym masełkiem zamiast kupnych dżemów)