Szarlotka jest pyszna ;) Ciasto jest kruchutkie, a drugiego dnia juz troszkę miększe i aż rozpływa się w ustach
Super pomysł z podaniem zrazów w chlebku. Ja do nadzienia dodaję jeszcze słupek suchego chleba razowego .
Zrobiłas mi apetyt na tą polędwiczkę w cukini.Robię dzisiaj na obiad.Ciekawy przepis,tak jak wiele Twoich przepisów.Jestem pełen podziwu.Pozdrawiam edicook
Bardzo dobre jajeczka. Polecam przepis!
Oj, ktoś tu chciał wywęszyć plagiacik, ale nie tym razem...:D
Tak, blog "Apetyt i Smak" to mój blog (dla jasności)
dziekuję bardzo)))
Po pieczeniu chlebów poszłam na siłownię utemperować trochę emocje i zarobić na bezkarna degustację...:) Przed chwilą ukroiłam kromeczkę i widzę, że ewidentnie za rzadkie ciasto było ale w smaku pyszny. Z miodem pierwsza klasa - ja będę podjadać ale chwalić się nie ma specjalnie czym... Traktuję tę wpadkę jako incydent, następnym razem będzie ok...:)
Piekłam dzisiaj również pszenno-żytni z melasą. Bajka - i w smaku i w strukturze ciasta. Urodę psuje mu tylko ciut skórka - matowa i szarobura ale dzięki temu prezentuje się bardzo rustykalnie...:)
Bo pewnie nie wie, że to jej blog, hih :)
Oj tak, to się niestety zdarza. Zakwas bywa humorzasty. Ja też nie doszłam jeszcze do oczekiwanej wprawy, która pozwoliłaby mi całkowicie wyeliminować zapadnięte bochenki z mojej piekarniczej amatorskiej kariery. Od czasu do czasu taki klapiszon się zdarza i nie da się ukryć - zawsze nieprzyjmnie zaskakuje. Ale potem następuje kolejna próba, inna mąka, inna jakość odświeżonego zakwasu i chleb udaje się idealnie. Chyba trzeba się do tego przyzwyczaić.
A może on Ci po prostu przerósł? Czasem tak się zachowują chleby, które zbyt długo wyrastają i są wstawiane do pieca już takie z lekkim dołkiem? Choć to raczej mało prawdopodobne, masz za duże doświadczenie, żeby czegoś takiego nie zauważyć.
Ależ apetycznie wygląda Twój deser...
To ciasto jest fantastyczne zrobiłam na nim pizzę i była przepyszna i szybko się robi bez kombinacji :-)) jeszcze raz dzięki :-))
Ciasto super! Robiłam już kilkukrotnie - zawsze przekrawam na pół (rośnie mi skubane niemiłosiernie), smaruję mlekiem skondensowanym, układam na to dość grube palsterki bananaów skropione sokiem z cytryny, przykrywam częścią bitej śmietany. Na to kładę drugi krążek i całość obsmarowuję resztą śmietany. Znika w niesamowitym tempie mimo iż do dietetycznych nie należy. Dziękuję za prosty przepis na wspaniałe ciasto.
Ufffffff anrubi, odetchnęłam:)
Mamo-Różyczki, moja papryka nie była mięsista, więc gotowałam krócej, jak stoi w przepisie. Mniam, pycha :) Dziękuję :)