Jutro jest Wielkanoc a ja dzisiaj upiekłam ten sernik. Zredukowałam mleko do pół szklanki a do ciasta zamiast margaryny dałam masło, bo nie mialam margaryny. Nie potrafię piec ciast i mój mąż ciągle narzeka :/. Jednak ten sernik wyszedł bajecznyyyyyyyyyyyyyyyyy. Na ciepł go pałaszowaliśmy hahaha. piekłam na oko- na początku 180 stopni, po 40 minutach na jakieś 10 minut podkręciłam na 200 stopni, bo ser nadal był luźny, potem znowu na 180. wyłączyłam piekarnik po czasie i zostawiłam ciasto w środku aż samo dojdzie (mam piekarnik elektryczny bez termoobiegu). Polecam wszystkim, bo jest wyśmienity. Mam nadzieję, że jutro zrobi furorę
Bardzo dobre ciasto!
Trochę zmodyfikowałam bezę, bo na pokrycie całego ciasta dwa białka to za mało, i dodałam odrobinę octu i mąki ziemniaczanej. Jako masę wykorzystałam samą mase karmelową bez dodatków i wymieszałam ją z orzechami.
Ciasto jest pyszne, beza świetnie pasuje i jest ciekawa w smaku, będę jej na pewno używać częściej do różnych wypieków.
Kolejny fajny przepis
. Co prawda ciasta już popieczone, ale po świętach zdecydowanie wypróbuję. Ten mazurek ma w sobie WSZYSTKO, co lubię. :))
Ciasto pyszne, już połowa blaszki znikła:) dziękuje za przepis:)
Cudeńka właśnie zrobiłam, myślę że to główna ozdoba jutrzejszego stołu! Gratuluje pomysłodawczyni.
aha zapomniałam dodać,że nie dodałam cukru-poprostu sam kalafior-odrobine kukurydzy,szczypiorek i majonez plus sól i pieprz.lux
Ja zrobiłam salatkę ze szczypiorkiem i jestem zadowolona z efektu.nam smakowała,mało tego-wylądowała na Wielkanocnym stole.dzięki pozdrawiam :)
ja piekę na blaszce 21,5 x 32 cm ( jak będzie inna to bedzie grubszy albo cienszy jak kto woli)
Nietypowe może wykrzystanie przepisu bo wielkanocnie...ale miałam połamaną rekę podczas świat Bożego Narodzenia i nic nie mogłam przygotować:( cały grudzień wgapiałam się w ten przepis z " cieknącą ślinką". I teraz na Wielkanoc wykroiłam z formy w kształcie jajka te ciacha, udokorowałam czekoladą i suszonymi śliwkami, migaładami i orzechami. Nie wiem czy doczekają jutra, choć mój mąż się zarzekał, że nie lubi imbiorywych ciasteczek... ;) Dzięki za przepis! Rewelacyjny:)
Robiłam to ciacho wiele razy. Naprawde polecam.pycha!
Pozostaje pytanie o wykorzystanie misiów w przyszłości, do czego mają służyć? Bo jako przegryzka do wódki to chyba nie bardzo? :) I czy wódka będzie się nadawała po takim zabiegu do spożycia? ;)
pewnie to bomba kaloryczna, ale chętnie bym spróbowała - działa na wyobraźnię :) Wrzucam do ulubionych - chętnie wypróbuję przy okazji :)
a jak duża ma być foremka?
Ciasto a'la pani waleska
Szynkę (wędlinę) wkładamy do środka rolady