Niczym nie zastępować, zrezygnować. Naleśniki będą wystarczająco pyszyste dzięki prawidłowemu ubiciu piany i delikatnemu wymieszaniu jej z ciastem :)
Wkn dziekuje za dobra rade. Tak juz mam, ze jak robie zdjecia potrawom to lubie tak kombinowac, zeby fotka nie bylo nudna;) Zdjecie jednak zmienilam, teraz zupka na pewno sie nie wyleje:) Pozdrawiam!
poza tym modra kapusta to napewno nie jest pekinska!!!
no właśnie , pytanie czy konieczny jest proszek do pieczenia? nienawidze posmaku który jest po proszku ale czy bez niego wyjda jak powinny? może go zastąpić sodą? czy czymś innym?
Wszyscy byli zachwyceni - naleśniczki podobno zjawiskowe (niestety się nie załapałam... tym razem!), warzyw dużo, tak jak lubię - po prostu ekstra. Polecam!
Twoja to może kiełbasa staropolska. A moja z galalaretka to kiełbasa słoikowa, która wdrażałam w wielu zakładach mięsnych w Polsce. Jest to moja receptura , a żelatyna daje sporą ilość galaretki , która jest charakterystyczna dla tego wyrobu. Farsz nie daje się kroić cienko ponieważ jest miękki. Faktycznie pomysł zaczerpnęłam z doswiadczeń z domu rodzinnego. Wersji moze być wiele. W moim domu prototyp kiełbasy słoikowej nazywał się mielonka .Pozdrawiam
Też co jakiś czas gotuję pieczarkową na kurczaku i dodaję makaron świderki - bardzo smaczna zupa :)
Zrobiłaś bardzo apetyczne zdjęcie, wydaje mi się jednak, że lepiej aż tak bardzo nie przechylać aparatu - talerz wygląda jakby chciał wyjechać z kadru z dużą prędkością, przy okazji wychlustując zawartość na oglądającego :D Znam zasadę uzyskiwania dynamiki zdjęcia przez lekkie obrócenie o niewielki kąt, ale chyba lepiej, żeby to był kąt niewielki.
Smaczne - na pewno, ale jak przyjemnie się zerka na to owocowe zdjęcie. Mmmmm, lato jest fajne :)
Ogóreczki suuuuper, zrobiłam z podwójnej porcji. Rodzina i znajomi zachwyceni. Smakują do kanapek jak i do obiadu jako jarzynka i ten żółciutki kolor mmmm.... Dzieki za wspaniały przepis.
Jakie śliwki się do tego nadają najlepiej?
Uwielbiam kurki i wszystkie warianty potraw z nimi - wylądowało w ulubionych. Pozdrawiam
Po mojemu to sie nazywa Mielonka w słoiku po staroplolsku.Nie trzeba dodawac żadnej żelatyny,wystarczy mieso np.łopatke zmielic jak na kotlety mielone ,dodac sól ,pieprz,czosnek opcjonalnie majeranek,ja dodaje troche przyprawy do gyrosa dokładnie wszystko wymieszać.
Nakładamy do słoików na 3/4 wysokosci słoika,mocno zakrecamy słoik i wstawiemy do garnka ,zalewamy wodą na na wysokość 1/2 słoika i gotujemy 2 godziny.Jesli woda sie wygotuje uzupełniamy wrzątkiem,żeby nasze słoiki nie postrzelały !
Mieso spreparowane w taki sposób po wydłubaniu ze słoika (naszej konserwy) mozna kroic bez problemu na cienkie plasterki i naprawde nie potrzeba żadnej żelatyny.
Przepis sprawdzony ,robiony przez nasze babcie ,ja tez go robiłem wiec polecam.
Przepis świetny.
Jedna rada: Przed wstawieniem chleba do piekarnika spryskajcie go wodą tak aby powstała para. Powtórzcie to w jeszcze 2 razw w ciagu pierwszych 15 min pieczenia. Dzieki temu skórka bedzie chrupiąca ale nie gruba i twarda. Sposób sprawdzony, także przy wypieku bagietek.
PS. Być może nie byłoby tak ogólnej wesołości , gdyby ta dziewczyna nie wykłócała się o to saute'". No bo jak to, miało być saute, a podali tylko karpia)))
PS. A' pro pos pytanka o papiloty przypomniała mi się pewna historyjka. I to bynajmniej nie jest dowcip. Byłam tego świadkiem.Serio.Kiedyś istniała w Olsztynie cudowna knajpa rybna . Nazywała się Albatros(juz jej dawno nie ma więc to nie kryptoreklama). Były tam takie wielkie stoły w kształcie łodzi na ok. 6 miejsc. Lubilismy tam wpadać po treningach szermierki na zupe segdyńską(podawali w podgrzewanych ogniem kociołkach!!).To było koło mojego liceum.Przysiadły się raz do nas(bo nie bylo miejsc) 2 młode dziewczyny.Zamówiły karpia saute'.Kelnerka przyniosła.Nagle jedna z dziewczyn oburzona pyta-"...a gdzie to saute?!!!..."))))))!!!Dziewczyna nie mogła wyjść ze zdziwienia czemu nagle wszyscy naokoło(łącznie z kelnerką) zaczęli rżeć, jak rasowe koniki polskie)))