Punca, włóż go do gorącej wody, tak jak pisałaś, a jak zmięknie to dolej do niego trochę ciepłej, przegotowanej wody. Przepraszm, że nie odpisałam szybciej na Twoje pytanie o gestość, zaraz uzupełnię w wykonaniu, że jak wychodzi gęsty to można dolać trochę przegotowanej wody.
Masz wspaniałe przepisy i ciasta i nie ciasta, ale mam propozycję, żebyś nie wstawiała tylu zdjęć bo drukowanie to katorga.
juz raz je robiłam pychotaaaaa, dzis znów bede sie zajadała;]
Ppromyczku, konsystencja ciasta zależy niestety od rodzaju użytej mąki - ciasto w żadnym wypadku nie powinno być twarde, raczej luźne i kleiste. Czasem wystarczy użyć innego typu mąki żytniej, aby ciasto wchłonęło o szklankę wody więcej lub... mniej! Dopiszę do przepisu uwagę dotyczącą płynów.
Raunki,po włożedniu syropu do lodówki tak stwardniał,ze nie idzie wbić łyzeczki,myślałam aby dać go do gorącej wody i zostawić aż zrobi się troche płynny,bo i tak wyszedł mi gęsty,gdzie przechowywać ten syrop?
Robie taka letnia zupke z wisni lub czeresni, zawsze dodaje jednego gozdzika i zabielam slodka smietanka.Polecaaaam !!!
Chlebek żytnio - pszenny upieczony wczoraj.
Moje uwagi to :
- jak każdy chleb najlepiej zaczynać jego wykonanie wieczorem ( przez noc będzie dochodził zaczyn )
-ciasto jest bardzo ciężkie do wyrabiania, ja po połączeniu składników przełożyłam ciasto na stolnicę i zagniatałam ...
W efekcie otrzymałam bardzo smaczny chlebek, który moim zdaniem równie dobrze pasuje jako podstawa do kanapki z wędliną a nie tylko do dżemu lub konfitury :)
prosze podac inny przepis z tego kalendarza.
Golonka w czasie gotowania tak przeszła przyprawami że wcale nie musi leżec wcześniej w marynacie.:)
Mam jeszcze w swoich przepisach golonkę z miodem zapiekaną:) też bardzo dobra, ale ta wyszła przepyszna.
I wszystko jasne:) Zaraz pomyślałam że pomyłka, też robię szyneczki dla Zuzi, i przypraw dodaję minimalnie;)
Już się poprawiam... Dla dorosłego łyżka, łyżeczka dla malucha :)
Chciałabym zrobić trochę takiej fasolki na zimę ale nie bardzo wiem dlaczego w składnikach jest podany ocet (6 łyżek) , w wykonaniu nie doczytałam jak jest użyty. Czy można go pominąć?
Dziś zrobiłam na imieniny mamy (jako jedno z dwóch ciast, obok "Łabędziego puchu"). Po prostu REWELACJA! Zniknęło do ostatniej okruszynki! Słodkie, rozpływające się w ustach jak ptasie mleczko! Po prostu cudo, które pewnie jeszcze nie raz wróci na nasz stół!