Zaciekawiły mnie Twoje placki - muszę wypróbować - lądują w ulubionych ;)))
Zarobione ciasto na brioszkę przeleżało całą noc w lodówce w/g wskazówek autorki. Mam takie uwagi dla następnych chętnych do wypraktykowania tego przepisu: po wyrobioniu wydaje się , że ciasta nie jest dużo, jednak naczynie do którego przełożymy ciasto powinno być większe z uwagi, że ciasto bardzo rosnie ! Mi wypłynęło z miski na szczęście nie aż tak dużo :)
Teraz jest przygotowane do pieczenia i pozostawione do ponownego wyrośnięcia.
Pozostały jeszcze 2 godziny wyrastania.
Gdy się upiecze pokażę co z tego wyrosło :)
Od jakiegoś czasu robię tylko takie kotlety...ewentualnie dodaję jeszcze trochę startego sera żółtego. Ale z natką pietruszki są przepyszne... Polecam!
Moja mama od lat robi takie właśnie kotlety i zwią się one u nas BEFSZTYKAMI. Smakują wyśmienicie. Można je też usmażyć tylko na patelni i też się zrobią. Najbardziej lubię w nich te chrupiące przypieczone brzegi i oczywiście cebulkę...Mniam...Polecam niezdecydowanym :)
Trzeba będzie skosztować ;)))))
Wyszły super
...i faktycznie...porcja jest za mała
...musiałam dorabiać następną.. bo jakoś podejrzanie szybko został tylko cukier
Trzy dni drożdże mają pożywkę, a zakwas się kwasi, po tym czasie dokarmiamy i żeby kultury nie padły tak co 3 dni tą samą ilościa wody i mąki, żeby zakwas żył cały czas (można też zamrozić). Zobacz sobie przepis na chleb bezdrożdżowy na zakwasie w moich przepisach, tam jest wszystko napisane.
Nikola, przypuszczam, że mega sukces szczytów, to właśnie sprawka termoobiegu. Przepis pochodzi z czasów, gdzie bratowa piekła go jeszcze w prodiżu. Ale już sprawdziłaś go w swojej kuchence i następnym razem musisz po prostu zwiększyć proporcje kremu.
Pozdrawiam cieplutko.
No i wreszcie upiekłam. Znam całą historię tego ciasta, czytałam ją kiedyś na cin cin i nieźle się ubawiłam. Teraz Twój przepis ago9999 mi o nim przypomniał i zrobiłam. Moje ciasto było na tyle rzadkie, że bez problemów dało się je rozsmarować na papierze, a po upieczeniu pięknie się odkleiło. Jedynie w piekarniku sprawiło mi zawód, było go najpierw dużo, a w pieczeniu skurczyło sie pozostawiając cienkie brzegi i te brzegi trochę za mocno się spiekły, co widać w środku rolady. Ogólnie ciasto ma ciekawy smak, jest bardzo wilgotne i aromatyczne.Następnym razem dam ciut więcej śmietany bo pochłonęło cały kubek.
Dajecie konserwowe, czy kiszone ogórki? Które lepsze?
zrobione, jutro się okaże co zrobiłam dam fotkę i ocenie, i mam nadzieje że plamy nie dam.Jutro syna urodziny koniecznie chciałam coś nowego i dobrego.