ciasto zrobiłam, ale dopiero jutro bedzie smakowane. musi troche poleżakować. bardzo ładnie sie prezentuje. na drugi blat posmarowałam cieniutko śmietaną śnieżką, posypałam wiórkami kokosowymi i pokrojoną w kosteczke malusią białą czekoladą. na pewno skomentje jeszcze smak. wygląd celujący
ciasto smaczne fajnie się prezentuje. formę wysmarowałam tłuszczem i zamisat bułki tartej, uzyłam rozkruszonych herbatników. a i zrobiłam polewę z białej czekolady. polecam
smaczna delicja. fajnie sie prezentuje. tylko jak polałam czekoladą to ona mokra się robiła. chyba sok puszczał. ale ładnie wyglądała i tak. polecam
smaczne ciacho. robie bardzo podobny pleśniak. ale inna jest masa i smak dżemu. poza tym warstwy układa sie troche inaczej. dodałam polewę z czekolady kokosowej:) polecam
zawsze robię muffinki z tego przepisu. są najlepsze. za każdym razem kombinuje. ale podstawowy przepis jest za każdym razem ten sam- czyli rewelacyjny., a dodatki, polewy, kruszonka, owoce, nutella. masło orzechowe, suszone owoce, orzechy, czekolada, dżem, kakao, mak, twaróg. za każdym razem cos innego. super!
dziś upiekłam i jest świetny pulchny , wilgotny , ładnie wyrósł i tez pęk ,,, dziękuję i polecam innym
Mięsko pyszne, soczyste. Cała potrawa bardzo smaczna. Piekłam krótko bo ok 40 minut.
Myślę, że w tym tkwi tajemnica soczystości.
Muszę zrobić jeszcze raz, bo było tego dla nas zdecydowanie za mało. I najważniejsze, że pracy na prawdę niewiele.
Niezdecydowanym polecam.
pyszne a na drugi dzien jeszcze lepsze.polecam .Zawsze bałam siei nie robiłam zrazów ale wiem ze to sie już zmieni.
proponuje je troszkę zagęścić, nie powinno uciekać.
zupka przepyszna ,mój mąż uwielbia zupy krem a ta mu chyba smakowaja najlepej,które do tej pory gotowałam
świetne ciasto, Ilko. Zrobiłam wczoraj (a robi się szybko) i właśnie wsuwam do kawy:) polecam wszystkim
Możesz też zastąpić śmietanę 36% na śnieżkę i rozrobić ją zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Pozdrawiam
Faktycznie zapomniałam, przepraszam.
Śmietanę 36% - 200ml. ( wcześniej lekko ubita)
Pozdrawiam
Pasztet zostaje w formie.
Obciążamy go czymś. Moja babcia zawsze używała takiej małej deski do krojenia i ja również tak robię, ale powiem szczerze,że nie mam pojęcia czemy to ma służyć. Kiedyś połóżyłam małe podstawki i odbiły się brzydkie kółka, ale czlowiek uczy się na błędach. Do obciążenia można użyć różnych rzeczy ja stosuję słoiczek koncentratu.
Żelatynę wlewamy do formy. Podczas pieczenia mięso się kurczy, lekko odchodzi od brzegów i powstaje luka. Ją właśnie wypełnia żelatyna.
Po całkowitym zastygnięciu żelatyny nożem obrabiam boki formy.
Potem kładędeskę (większą niż forma) na górze formy i przewracam delikatnie do góry nogami.
Ładnie wychodzi z formy.
Pozdrawiam i udanego pieczenia
1wute1 nie wiem czemu mięsko Ci nie wyszło i jakiego mięska użyłaś. Co do dużego ognia to powiedzmy winna to być sprawa umowna, wg własnego rozumu. Wszystko zależy też od grubości patelni. Myśle że masz cienką patelnię i faktycznie przesadziłaś z mocą ognia :) Spróbuj na wolnym ogniu podsmażyć mięsko. Myśle, że sie nie zraziłaś i spróbujesz jeszcze raz. Pozdrówka