Troche musialam dodac wiecej mąki niż w przepisie, może jest to związane z twarogiem. Ale mimo wszystko bardzo dobre jedzonko! Dziekuję
Bardzo dobre choć pracochłonne.
Mam pytanie z takiej ilości składników (mąki) wychodzi pizza na jaką blaszkę (choć mniej wiecej) dużą czy małą?
Robiłam właśnie wczoraj na obiadek i poprostu pychoteczka. Mniam. Szybko i niedrogo. Polecam ten przepis. Rewelacja . Już wylądował w ulubionych.
Robiłam taką zupę niedawno z przepisu z gazety Przyślij Przepis tylko ja ugotowałam wywar na warzywach takich nie pokrojonych i dopiero potem dodałam resztę składników bo chodziło mi o samą esencję smaku gołąbków. Ta zupa jest rewelacyjna bardzo syta i smakuje faktycznie jak gołąbki. Polecam
zapewniam, że to nie jest za dużo. 1 płaska łyżka proszku i wyrastają naprawde rewelacyjnie
Tego typu paszteciki można również smażyć.Robię podobne,np z farszem z białego sera i fety(1:1),plus dodatki,mogą być oliwki,szczypiorek.
Dzikol, nie ma za co dziękować. To nie była obrona li tylko autora czy przepisu tylko wskazanie jak wiele jest przepisów na WŻ, gdzie nazwa nie ma nic wspólnego z oryginalną potrawą. Takie dyskusje już były pod innymi potrawami. Fakt, mnie też się nie podoba używanie nazw oryginalnych, do przepisów, które li tylko je przypomnają .
Ile ma być tego syropu do tej żelatyny i czy tą żelatynę z syropem wlać do jogurtu bo w przepisie nie ma informacji co z jogurtem
Czy napewno ma być tak dużo proszku do pieczenia do 2 szklanek mąki
Łyżka proszku do pieczenia nie za dużo na 2 szklanki mąki
Ale to muszą być pyszności!!! Chyba się pokusze o zrobienie tego "sernika" przede wszystkim dla męża-cukrzyka, który nie może jeść słodkich wypieków, za to uwielbia potrawy z boczkiem i porami.
Jabłecznik - PYSZNY. W jednym tygodniu robiłam już dwa razy, ale bez bakalii, ponieważ u mnie nikt za nimi nie przepada. Piekłam w kwadratowej tortownicy i podawałam na ciepło z lodami i sosem waniliowym - niebo w gębie.
Fakt padło na dzikol z dyskusją na temat tiramisu z tego prostego powodu,że napisała "z serkami homogenizowanymi" i to sprowokowało moją wypowiedź.Nie sztuka zajrzeć do wszystkich przepisów,w tym do Danieli. Jednak za to co wypisuje się w necie powinno brać się odpowiedzialność ,bo niedługo nie będzie wiadomo co prawdą jest,a co nie jest.
Co do nazwy to na pewno nie "Tiramizu" co podają niektóre stronki,bo wymawiałoby się po włosku tiramicu. Właściwa nazwa to tiramisu z akcentem na koniec wyrazu.Nie czepiam się ,tylko jestem dokładna .
Owszem dzikol pozostaw swój przepis niezmieniony,co nie zmienia faktu ,że tiramisu to nie jest.
Co do obrażania się to nie ma powodu. Pyszny deser sam w sobie.
...a dyskusje to podstawa naszej egzystencji...Pozdrawiam i nie zrażaj się do mnie,bo cenię sobie bardzo fakt,że chciałaś podzielić się swoim przepisem.
Jak zwał tak zwał :)....brzmi apetycznie i na pewno wypróbuje. Opinię dodam później Pozdrawiam serdecznie:)