Ja również pierwszy raz robiłam golonkę i wszyscy wychwalali pod niebiosa :-)
Przykro mi, że placek nie wyszedł. Robiłam już go wiele razy i zawsze wychodzi mi jak na zdjęciu... Pozdrawiam.
to muszą być połówki orzechów. Byle nie za drobno.
Zrobiłam dziś ten placek i niestety kompletna porażka:(
Nie wyrósł i ogólnie jedno wielkie glito. Szkoda.
Blaszka 39x24.Jesli blacha bedzie mniejsza można przekroić na więcej warstw, Jeśli większa to będą np.2 blaty ciasta i więcej kremu pomiędzy. Można zrobić w tortownicy z połowy porcji.
Ja dałam tylko pół cebuli i pół słoiczka majonezu, a karkóweczka wyszła przepyszna. Dziękuję za przepis i polecam :)
Wszystko fajnie, tylko ciasto wyszło mi coś żadziuchne ,nie wiem może to mój błąd, ale mimo to wstawiłam do piekarnika i właśnie się piecze a co wyjdzie to zobaczymy ,pozdro.
POLECAM!!!!! Szybko, łatwo i smacznie! Nie miałam śmietany, dałam jogurt typu greckiego. Pyszne! Piekłam w blaszce 24x36,ładnie urosło :))))))))))))))
Witaj Izuś:)bardzo mi miło że kurczak smakował, za mąż się jeszcze nie wybieram, ale jak bedę, dam znać.
Tylko pewnie do tej pory, Twój syn znajdzie już sobie żonę:)).Pozdrowionka
Dziwne, że wcześnie jakoś nikt nie pisał, że ryż z mojego przepisu wyszedł wodnisty... mogę się tylko domyślić, że za krótko ubijałaś jajka z cukrem, no cóż to już nie moja wina........ skoro, jak to napisałaś, "wali" Ci tymi jajami to strach pomyśleć jakiej "świeżości" były jajka których użyłaś, bo od świeżych jaj na pewno nie będzie nic "walić"..... więc następnym razem jak zabierasz się za gotowanie dobierz odpowiednie składniki i sprawdź ich przydatność do spożycia, a później krytykuj czyjeś przepisy....
Próbowałem wielu ciast ale te jest zdecydowanie najlepsze :) POLECAM wszystkim smakoszą :)
Tort zrobiony - całkiem dobry, aczkolwiek uważam, że porcja pączu oraz śmietany na tę ilość biszkoptu powinna być podwójna.
Pleśniak wyszedł pyszny i długo zachował świeżość. Przyznaje jednak że na początku miałam wątpliwości co do tak małej ilości cukru w cieście, jednak obawy nie były słuszne.
Pierwszy i ostatni raz robiłam ryż z Twojego przepisu.
Nie dość że wyszedł cholernie wodnisty, a nie dawałam śmietanki... to od jajek. To jeszcze wali mi teraz tymi jajami. Żenua.