cieszę się że wszystkim smakuje.ja dodaje wieksza ilosc majonezu i keczupu bo tak mi i moim bliskim smakuje.każdy robie według własnego uznania:)
Sorki, że tak późno, ja nie robiłam nigdy z prażonymi jabłkami, spróbuj - tylko resztę zrób wg przepisu (galaretka, cukier)
Dycha.A nie chcesz wcześniej przygotować i jeszcze nie upieczone ciasto francuskie zamrozić?Zawartość jednak już nie jest surowa.Piersi kurczaka, po zaprawieniu w dość ostrej marynacie są już podpieczonę,pieczarki z cebulką również. Zawsze tak robie i piekę na świeżo przed przyjściem gości.Pakieciki francuskie wyjmuje z zamrażarki na dobrą godzinę przed zaplanowanym czasem pieczenia i od razu smaruje rozbełtanym zółtkiem.Potem piękę gdzięś 15-20 minut aby zawartość była gorąca a ciasto francuskie upieczone.Z tym ,że moje pakieciki są dosyć małe (płat francuskiego ciasta francuskiegoz biedronki dziele aż na osiem pakiecików) i dobra godzina od wyjecia z zamrażarki to jest akurat czas potrzebny aby zawartość w miarę sie rozmroziła a ciasto francuskie nie popłynęło.(Na wiekszy pakiet pewnie potrzeba wiecej czasu na odmrożenie).Trochę więcej z tym roboty ale zaręczam ,że na impreze jest to wielkość akurat.No i ta wygoda z zamrożeniem jest nie do odrzucenia.
Przy najbliższej okazji napewno spróbuje upiec,wygląda apetycznie
Zawsze wychodze z załozenia ze przepisy należy modyfikować według natchnienia w danej chwili-często można ugotowac niezła"PEREŁKE" tak wiec na pewno wypróbuje Twój pomysł wkrótce.Pozdrawiam
paczki ciastek po 100g
robiłam juz kilka razy, hit sylwestrowy, znajomi nie wierzyli,że je sama zrobiłam-mysleli ze kupione, z kminkiem rewelacja! zagryzalismy z sosem tzatziki obłed,
Takie cukierki robiłam dzieciom gdy słodycze były na kartki. Pozdrawiam :))
Wszystko zależy od piekarnika. Ja piekłam dzisięć minut w temp. 180 stopni z włączonym termoobiegiem i w zupełności tyle wystarcza (w oryginale jest 7-8 minut). Ciasto jest na grubość mniej więcej takie jak na roladę biszkoptową. Ciasto nie powinno się spiec, bo będzie wtedy suche.
Dokładnie. Tyle,że dzięki blenderowi jest ono zbite i nie potrzeba dodawać jaja, bułki itd. Można oczywiście roklepać pierś metodą tradycyją i zwinąć, tyle,że wtedy dłużej smażymy i jest szansa,że masło nam wypłynie. Pozdrawiam
Dziekuje za mile komentarze
śliczne są!Jak tylko zdobędę doniczki zrobię takie same tylko,ze z motywami wiosennymi i zawieszę w oknie:)