Zrobiła furorę na urodzinach męża :) pyszna :D
honey20 mąka żytnia nie nadaje się do pieczenia takiego typu ciasteczek i ciast. Najlepsza będzie tortowa, ale możesz użyć też zwykłej pszennej. Zwykle tortową stosuje się do ciast biszkoptowych.
Oczywiście wyłóż blachę papierem do pieczenia, nie trzeba smarować i pierniki schodzą bez problemu. Jeden taki papier możesz wykorzystać do upieczenia całej porcji
Niewiem czemu Ci wychodzi kluska.Podstawowa zasada to kasza po ugotowaniu nie może być bardzo gęsta,po wystygnięciu i tak zgęstnieje.Do masła wkręcam zawsze letnią kaszę,krem troszkę się rozżedzi ale będzie puszysty i po zastygnięciu będzie sztywny.Następna bardzo ważna sprawa:nie dodawać wszystkiej kaszy do masła.Jeśli spróbujemy i krem dobrze smakuje to nie dodajemy więcej kaszy bo zważy się masa lub wyjdzie kluska.Jeśli zastosujesz te zasady,napewno krem Ci wyjdzie.Wiele razy robiłam i na początku też mi nie wychodził bo właśnie jak doda się za dużo kaszy to nawet o łyżkę i już się zważy,dlatego trzeba sprawdzać na smak.
no to teraz wiem,ze je zrobie na 100%,bardzo dziekuje za odpowiedz i WESOLYCH SWIAT zycze.
Jeśli dekorujemy długo i lukier zgęstnieje to kilka kropli soku z cytryny rozżedzi go.Można kilkakrotnie dodawać sok z cytryny nie dopuszczając do wyschnięcia.Zanim udekorowałam pierniki dwukrotnie dodawałam sok.Jeśli lukier ma postać owijamy folią.Po dodaniu kilku kropli soku z cytryny i wymieszaniu jest znów idealny do dekoracji.
Moje winko już tak intesywnie nie pracuje tylko raz na trzy minuty robi plum. I nie wiem czy już ściągać czy jeszcze zostawić nie chce niczego popsuć.
ja gotuje na wodzie a odgrzewam na parze bo pysznie smakują tez odgrzewane pozdrawiam
witam. mam pytanko. czy moge te sledzie zrobic sobie wczesniej w słoiki? postoja mi do swiat?
nie dodalam jajka ale tez wyszło pysznie a błędy o których mówiła ganeska nie mają zadnego wpływu na walory smakowe potrawy polecam jest super pycha i stosunkowo łatwa ja piekłam 40 min w 180 st z surowym makaronem i było gotowe pozdrowienia mniam mniam
Marleno, to nie jest śmieszne. Zachęcam do czytania moich postów we wszystkich przepisach przekąsek zalewanych galaretą. Pytania się powtarzają, więc i moje odpowiedzi także.
Porcje (w tym przypadku szczupak) muszą być dobrze schłodzone. Zalewam a właściwie lakieruję je odcinając jak najmniejszy koniec woreczka( te od mrożonek są dobre) chyba, że masz szpryckę z maleńką tylką. Później do lodówki. Kiedy porcje stężeją układasz je na półmisku. Dekorujesz. Kiedyś warzyw nie polewałam, co widać na niektórych fotkach. Teraz lakieruję wszystko ponieważ zapobiega to wysychaniu, a i porcje wyglądają apetyczniej. Rób to jednak bardzo delikatnie. Pamiętaj wszystkie elementy muszą być zimne, a galareta ma mieć konsystencję gęstego lakieru.
Jajko i krem chrzanowy powinny być "polakierowane"
Nie lakieruję limonki i zielonej pietruszki.
Uwaga: celowo używam określenia lakier, ponieważ taka konsystencja najlepiej pokryje porcje. Zbyt rzadka spłynie lub wsiąknie, zbyt gęsta brzydko i niedokładnie je pokryje.
Tego niestety musisz się nauczyć i to może stanowić największą trudność.
Chcę zrobić to ciacho, prosze o podanie wymiarów blaszki. Z góry dziękuje:)
jak to z kielbasa przeciez to wigilijne danie???