Dziękuję deanne za b. miły komentarz. Masz d o p i e r o " prawie 30 lat " i nie gotowałaś wszystkiego ? Moja droga, nie przyznam się ( bo wstyd ! ) w której wiośnie życia upiekłam pierwszy torcik nadający się do podania na stół......
A co do łodyg - nigdy ich nie wyrzucam. W tym przepisie są zmiksowane, a np. obrany głąb z kapusty czy kalafiora pokrojony w kostkę - w zupie jarzynowej jest jak kalarepka. Rozetrzyj w palcach łodyżkę z pietruszki, kopru lub selera , a potem listki - co bardziej pachnie ? Zawsze łodygi z natki przełamane i związane nitką wrzucam do rosolu. To samo z koprem - " piórka " do ziemniaków, a garść pokrojonych drobno łodyżek do botwinki, jarzynki a nawet pomidorowej - oczywiście te młode, zielone - nie " zrogowaciałe ". One sie rozgotują a smak i zapach zostanie. Zieleninę kupuję na targu " hurtowo ", fakt - jej obróbka zajmie mi prawie cały wieczór, ale na 2 - 3 miesiące mam w zamrażarce co potrzebuję - na wyciągnięcie ręki. Milutko pozdrawiam !!!
Przepis jest prosty więc myślę , że się Wam uda no i bedzie smakował:) pozdrawiam.
musze wyprobowac ten przepis, moja babcia robila kiedys ciasto marchewkowe tyle tylko, ze przekladala je masa maslana. Jestem bardzo ciekawa...moze to ten przepis????
Cieszę się, że wam smakuje :) Pozdrawiam gorąco :D
Jejku, zamorduję Cię!!!!:D Miałam jechać do przyjaciółki, ale wcześniej postanowiłam wypić herbatkę.Jest tak pyszna,że na jednej się nie skończy, w związku z tym nici dzisiaj z ploteczek;)
Witam ! Chcę jutro upiec ten tort ale nie wiem jaka duża tortownica i czy masę krówkową podgrzewałaś po wyłożeniu z puszki /jest twarda/ .Czy cała puszka masy wchodzi na przełożenie ? Bardzo proszę o odpowiedż. Pozdrawiam.
Bardzo madry uwaga:)
Bardzo dobry,pulchny i szybki w wykonaniu
Tez takie robie sa ozdoba stolu:)Pozdrawiam
Pyszne! Mój mąż zachwycony! Myślałam, że z powodu kupnego kiepskiego mięsa wyjdą rozwalające się klopsiki, ale nie - wyszło cudownie!!! Polecam, trzeba tylko dobrze przyprawić, chyba że ktoś nie lubi.
Pyszny, dałam soczyste i słodkie gruszki, zrezygnowałam ze śmietany na rzecz joguru. Mmmm..... poezja
Moja babcia je robi....normalnie obłęd :).Nazywamy je "kluski kładzione",albo "szare kluski".
Danie no rerwelacja nie mogłem sie najesc ..Polecam:)
Przepis super ciacho tym bardziej.:)
sosik pierwsza klasa:)