Czyli, jak rozumiem, śmiałek który odważy się rozwalić to dzieło miesza sobie na talerzu kurczaka, sos, rodzynki i mandarynki? Nic tu nie jest dekoracją, tylko służy do spożycia? Sałatka ma mieć słodki smak?
napewno kiedyś spróbuje,już nie moge się doczekać
Acha i jeszcze na jedno pytanie nie odpowiedziałam, z tych wymieszanych składników powstaje jednolite ciasto takie którym wylepia sie tortownicę.
Margaryna nie ma być roztopiona ale koniecznie musi być miękka.
Jeśli chodzi kruszonkę to robimy ją tak jak wszystkie inne kruszonki to znaczy do miski wrzucamy kokos, cukier i miekkie masło i wyrabiamy razem a potem "kruszymy" na budyń. Pozdrawiam.
Dodaje się cukier kryształ.
Bardzo dobre i szybkie danie!!! Polecam!
zapytam - a margaryna ma być roztopiona na to ciasto, czy z tych wymieszanych składników ma powstać kruszonka. Przepis bardzo w moim guście, więc chciałabym go wyprobować.
Mięsko wyszło mi wyśmienite. Pominęłam grzybki i seler, bo nie miałam akurat w domu. Mimo wszystko wyszło wspaniałe mięsko. Winko, gdy wyparuje, dodaje fantastyczny smak mięsku. Naprawdę polecam osobom, które lubią gdy mięsko rozpływa się w ustach.
Aoto mój torcik.To mój pierwszy taki wyób. Synek był zachwycony. Pozdrawiam. Dziękuję Dorotko za wspaniały przepis na masę. W pażdzierniku urodziny córki- "popełnię" cos znów.
Ja także inspirując się Waszymi cudeńkami zrobiłam taki torcik. Przykryłam go masą cukrową. to moje pierwsze tego typu dzieło. Pozdrawiam:))
zupka przepyszna, zrobiłam na kostkach bulionowych, czyli bez mięska, ale i tak smakuje mi bardzo. Do tej pory jadałam ogórkową z makaronem (tak gotowała mama), ale ta wersja jest bardziej syta i będzie często gościć na naszym stole:) dziękuje za przepis
Dzięki Glumanda....
A co do zdradzania rodzinnych tajemnic - to raczej nie nazwałbym tego zdradą, lecz obdarzeniem nas kawałkiem wspaniałej rodzinnej tradycji kulinarnej. A od nas zależy, czy potrafimy to przyjąć z szacunkiem i wdzięcznością. Ja raz jeszcze dziękuję za przepis i na pewno wypróbuję. O czym nie omieszkam powiadomić.
Pozdrawiam.
Dodałam do tego jeszcze papryczkę chili drobniutko pokrojoną i właśnie jest już na patelni czeka na powrót męża do domu i będziemy konsumować. Bardzo fajne tanie i proste danko na poniedziałkowy obiadek. Dziękuje za przepis