Babsi, a ja dzisiaj zrobiłam z kisielem cytrynowym,miałam trochę kwaśne śliwki ,jakieś takie w smaku nie bardzo ,aleposypałam pudrem i smakowało wybornie:)
30% pozdrawiam :)
Witaj dajanka. Myślę, żę ogórki temu były zbyt octowe, gdyż jak napisałaś w "dyskusji" nie dodałaś oleju, a on w jakiś sposób łagodzi ostrość octu. Zawsze jednak można dodać go mniej. Bardzo się cieszę, że mimo to sałatka Ci smakowała. Pozdrawiam
Pisząc budyń mam na myśli proszek, tak właśnie proszek trzeba wsypać.
Alicjo budyń dałam taki zwykły na 1/2 l. mleka. A co do śmietany to myślę, że nawet na słodkiej powinno wyjść, kokos i tak wpije czy to jest słodka czy kwaśna, zresztą tam gdzieś w komentarzach wyczytałam (chyba nawet autorka tego przepisu napisała że dała słodką śmietanę). Ja dokładnie robiłam tak: do gara wlałam śmietanę do tego wsypałam kokos i budyń, wymieszałam, potem ubiłam białka z cukrem na sztywną pianę (ale cukru dałam tylko 1/2 szklanki i to było dla mnie trochę za mało), jeżeli mogę Ci doradzić to daj 3/4 szklanki cukru, jak piana jest już sztywna to delikatnie połącz ją ze śmietaną (ja daję najpierw trochę piany do śmietany, delikatnie wymieszam, potem dodaję więcej znowu wymieszam i resztę, wymieszać i siu na ciasto i do pieca), pozdrawiam i mam nadzieję, że opis jest jasny, życzę udanego wypieku.
Ps. jeżeli dodasz do masy soku z cytryny, to będzie smakował jak sernik, ja następnym razem tak zrobię.
Bardzo smaczne, zrezygnowalam jednak z masla i lisci laurowych.
Witaj dajanka. Niestety nadal nie mam pojęcia czemu brakuje zalewy:( Może ogórki mają mniej soku w sobie. Ja też zawsze się zastanawiam, czy salatka wytrzymie do Bożego Narodzenia. Znika bardzo szybko, dlatego robie jej bardzo dużo:) a i tak musze ją chować za sokami z aroni, bo to jedyne soki, których mój mąż nie lubi:). Cieszę się, że i Tobie ta sałatka smakuje. Pozdrawiam
mało nie umarłam 7 godzi w upale robiłam ten tort, efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, te masy są super, a pomysł wzbudził powszechną radość na urodzinach męża:) dziekuję!!!!!!!!
Jak na wieczor panienski to pasuje ladny pomysl a napewno tez byl dobry w smaku.Pozdrawiam autorke
Ogóreczki fantastyczne, jak na mój gust może nieco zbyt "octowe", co nie zmienia faktu, że wszamałam za jednym zamachem cały słoiczek 0.5l...
Wchodzą na stałe domojego repertuaru:-)
Toffik, dzięki za boski przepis!!!
Pierwszą partię słoików do gotowania zrobiłam wg pomysłu justine75.
Niestety nie wyszło, zalewy nie było ani odrobinę więcej:( Tak więc te ogóreczki będą do zjedzenia na już, bo nie wiem czy by się przechowały.
Do następnych słoików wykorzystałam pomysł Olka z tym, że zagotowałam wodę z octem i przyprawami i dolałam do słoiczków, bo oleju jużn iemiałam.
Mam nadzieję, że dobrze się przechowają, aczkolwiek nie wierzę by dotrwały choby do Bożego Narodzenia (takie są smaczne;-)
Bardzo łatwa i pyszna :) Polecam i pozdrawiam autorkę przepisu ![]()
Ursula wlasnie taki:)