Z podanej ilości składników otrzymujemy 6 sporych porcji zupy.
Oj ,nie doczytałąm juz widze z grzankami.(ślepota ) :)
Ta zupke zajadamy samą czy podajemy np z grzankami lub pieczywem?
mi tez niestety sfermentowały niewiem czemu szkoda
Aaaaa,wszystko jasne.
Jolu, ja nie gotuję owoców tak długo w sokowniku, żeby zostały mi same skórki, ponieważ zależy mi na miąższu. Miąższ przecieram, wtedy zostają same skórki, a z przetartych owoców robię galaretkę. To bardzo dobry i sprawdzony przepis, z któego moja mama korzysta od wielu wielu lat :)
Ślimaczki je się bez żadnych dodatków.Są smaczne solo.Ale można z keczupem jak ktoś woli.
Ciasto bardzo dobre,ja też na wierzch ciasta dałam bitą śmietanę bo masy jak dla mnie było za mało.Przepis ląduje w ulubionych.
Aniu,po odlaniu soku nie powinno praktycznie nic zostać w sokowniku oprócz skórek,no,może z niewielką 'resztówką" miąższu.Jeśli w dodatku to przetresz,zostaną strzępki skórek,nic wiecej.Narobilam się soków z porzeczek.Warunek-porzeczki muszą być dojrzałe.Podobnie np z agrestu-zostają same "skorupki",prawie suche.
Sałatka dobra,zrobiłam wersję mniej tłustą wszystkim gościom smakowała:)
Hih, przydałoby się ze 200 słoiczków więcej ;P Już dopisałam zagubione "g". Dzięki :)
Emi,olej na pewno nie jest przyczyną tego,że słoiki się nie zassały.Robię różne przetwory-z olejem i bez i nie ma różnicy przy pasteryzacji.Też nie wiem,co się mogło stać.Może brzegoi słoików "uciapałaś" niechcąco zalewą ?Aby tego uniknąć,wkładam taki prymitywny,ale przydatny niby lejek,z odciętej butelki plastikowej,najlepiej po wodzie mineralnej Żywiec.Ma taką zwężoną szyjkę,ale nie za wąską,przez którą wkładam czy wlewam przetwory do słoika.Jego brzegi pozostaja suche i czyste.Zakrętki też pwinny byc suche.Inna przyczyna nie przychodzi mi do głowy.
300 marchwi to nie za dużo?
robiłam na imprezę wszystkim bardzo smakowała