No to wszystko jasne - dziekuje ! Jak zrobie, to na pewno wstawie fotke z pieczonka w moim wykonaniu. Dziekuje za wymiane korespondencji i pozdrawiam !
No przeczytałam ten przepis z zoładków...ale liście curry u Żydów to chyba nieznane były, bo rosna raczej w Indiach))
Rzeczywiście cały sekret kieszonki, to ciasto rzucone na gorącą blachę. Zawsze kiedy piekę pizzę, robię trochę więcej ciasta, część używam na pizzę, a część wkładam jako pity na goracą blachę, zaraz po wyciągnięciu upieczonej pizzy.
Czubrica to tzw górski cząber.to mieszanka cząbru i innych przypraw.Znana z południa Europy, Bałkanów, do mięs najlepsza ta czerwona- ostra))W Rosji znana poprzez Kaukaz.Na polskich kresach przez sąsiadów)))W sklepach jej nie ma.Ja ją kupuję na ryneczku od zaprzyjaźnionej pani,)))
Czubrica (kupowałam w Bułgarii laaaaata temu) - to polski cząber ! Świetna przyprawa, bez której nie wyobrażam sobie np. polskiej kapusty z grochem i w ogóle dań z suszonego grochu.
Zrobiłam :) Bardzo smaczna sałatka, w smaku nieco przypomina sałatkę z zupek chińskich :) Następnym razem spróbuję dodać żółtego sera.
A co do biszkopcików zamiast pieczonego biszkoptu szczerze mówiąc nie testowałam jeszcze tego, ale myślę że może być problem z rozsmarowaniem masy cytrynowej na luźnych biszkoptach bo będą się przesuwać (masa jest dość gęsta bo gotuje się ją jak budyń).
Witam! blaszka 36x 26 cm. Na zdjęciu jest mniejsza blaszka dlatego ciasto jest bardzo wysokie.
Na WŻ jest przepis na taki z żołądków-http://www.wielkiezarcie.com/recipe5283.html
Oj - " bogaczka " ci ja ! Jesli kamioneczka o srednicy 10 cm. kosztuje u mnie 2,99 e. (1 duzy chleb) - a w przeliczeniu 12 zl. - to faktycznie sobie zaszaleje ! Ale najwazniejsze ze przepis jest fajny i z kazda godzina nabieram wiekszej ochoty..... nie wiem tylko co to czubrica - ale poszukam . Dzieki ze wstawilas ten przepis.
chodzi o pesto zielone czy czerwone?
Mam jeszcze jedno pytanie,czy zamiast biszkoptu mogą być kupne biszkopciki?
Witam,jakiej wielkości ma być blaszka?
A, bo ty mariateresa, to jakas bogaczka jesteś.Masz takie wypasione garnki))a ja to bidne ze sklepu obok.Ale daje se rade i z nimi))Oczywiście żartuję, mam nadzieję, że znasz się na żartach i się nie obrazisz)))Hehehe.Trzeba czasem pożartowac, boś inaczej byłoby smutno na tym świecie, nie?