agusiu35, awokado jest bardzo wdzięcznym produktem. Pod warunkiem, że będzie odpowiednio dojrzałe. Pyszne są masła z awokado, pyszne grzanki z awokado, pyszne jajka nadziewane awokado. Zupa, wiadomo też. Niestety często w sprzedaży można spotkać egzemplarze przejrzałe lub zerwane przedwcześnie, które nie chcą dojrzeć, mimo że stajemy na głowie. Po prostu się brzydko starzeją, a w końcu psują, ale nie nabierają typowej lekko miekkiej, maślanej konsystencji o cudnie zielonożółtej barwie miąższu.
Jeśli skórka pięknie odchodzi, jak z banana niemal, to znak, że awokado nadaje się, by rozgnieść je widelcem, skropić cytryną, nałożyć na grzankę, przykryć plastrem pomidora, oprószyć solą i pieprzem i spałaszować ze smakiem. Takie kocham najbardziej. No, może dodatkowo z kapką oliwy extra vergin :)
Wkn dziekuje, bardzo mi się przyda Twój artykuł. Staram się polubić awokado i szukam pomysłów na jego wykorzystanie. Dziś kupiłam, ale nie było dojrzałego więc zostawiłam je w koszu z owocami. Lecę zawijać w papier i schować do chłodnego:)
Torcik zrobiony z tymi kremami i powiem tylko tyle jak pojawił się na stole to zniknął jak świeże bułeczki, taki był dobry, a kremy no brak słów.
PYCHA
Upiekłam udka i skrzydełka, dodałam 3 ząbki czosnku i upiekłam w szkle żaroodpornym, wyszło PYSZNE!!!!!!!Dziękuję za przepis
Bardzo dobre,u mnie ze świderkami.
Cześć, ja do karkówki dodaję pieprz albo zwykły albo kolorowy - oba najchętniej świeżo mielone, dzięki temu drobinki mają grubszą konsystencję i są fajnie wyczuwalne. W przypadku pieprzu mielonego torebkowego czujesz tylko pierność ogólną, a chodzi o to, by była tu i ówdzie mocniej zaakcentowana.
Pieprzu ziołowego do karkówki raczej nie używam - jest to nie sam pieprz, a mieszanka przypraw, która nie zawsze dobrze komponuje się z pozostałymi składnikami, a często zbyt mocno czuć ją w smaku.
Na koniec ilość - niestety musisz sama zdecydować. Jedni lubią szczyptę, inni mówią, że szczypty nie czują. Po pierwszym pieczeniu będziesz wiedzieć, ile lubisz. Ja bym oprószyła. Doprószyć pieprzem na talerzu zawsze możesz :)
Mam pytanko. A ile dodajecie pieprzu, i czy zwykły czy ziołowy?
Chmurko, strasznie mi miło, że podzieliłaś się wrażeniami po upieczeniu rogalików :) Dziękuję za komentarz!
Muszę ściągnąć zdjęcie muffinków z lawą i wstawić przepis, może znów ktoś skorzysta i zostanie wessany przez manię pieczenia w domku :)
Buziole!
Witam rogaliki godne polecenia ,kruche i pyszne.
Pięknie, ech ta wiosna )))
Generalnie temat przechowywania chleba to osoba bajka. I bardzo długo. Ścierkę (samą) też testowałam - z mizernym skutkiem. Miałam chlebak drewniany - ale jak znalazłam inne formy życia, chyba bardziej zainteresowane drewnem niż chlebem - zastąpiłam go stalowym. W zasadzie jest to pojemnik do przechowywania, żeby się chleb nie pętał luzem.
Worek foliowy relatywnie się sprawdza - chleb rzadko dotrwa do innego stanu świadomości.
Wiesz co? Ta ścierka u mnie, jest obowiązkowa właśnie odkąd próbowałam przechowywać chleb w worku - niestety był bardziej podatny na pleśnienie. Z kolei sama ściereczka lniana bez worka sprawiała, że zsychał się. Chlebaka nie mam, więc trudno mi coś o nim powiedzieć. Więc metodą prób i błędów na razie stanęło na ścierce w lekko otwartym worku - co przyniesie przyszłość, zobaczymy :)