Ja podpisuję się pod pochwałami.Ogóreczki wyśmienite.Już wiem,że zrobiłam za mało (tylko jedna porcja),bo zanim trafiły do słoiczków,to mąż nieźle podjadł:))
Słoiczki mocno zakręcone,nic z nich nie wyciekało,kiedy stały do góry dnem.
A to ilość,jaka pozostała po mężowskiej degustacji:))
U nas w domu robi się ten kompot z przyprawami korzennymi - cynamonem, anyżem gwiaździstym i goździkami. Dodajemy też więcej suszu - gruszki, morele.
Mam wielka prośbe, czy możesz podać przepis na ten knedel drożdzowy ? Wyglada tak smakowicie.
po raz kolejny robiłam to danie.... wiem wiem że już pisałam komentarz na niego temat , ale musze to znów napisać REWELACJA!!! To danie bardzo szybko się robi , smakuje niesamowicie i świetnie komponuje się z pieczonymi ziemniakami.... pozdrawiam i dziękuję za wspaniały przepis
No to musze sie wybrac na ich poszukiwanie :). Deserek zrobilam nieco zmodyfikowany. Zamiast czekolady dalam platki Nestle Fitness, a do jogurtu dodalam odrobine smietany 10% z cukrem. Pychotka :)
Dziekuję za szybką odpowiedź:))) A szklanka to zwykła szklanka(220-250ml) a literatka to połowa? szklanki:)))
Sprobowalam i sie nie zawiodlam :). Sa wysmienite. Nie wiem tylko czemu ta masa po rozpuszczeniu wszystkich skladnikow byla taka zawiesina a nie pelna masa... jednakze zadnej roznicy ani ujmy na smaku nie widze :).
pizza jest rewelacyjna, zjawiskowa a to wszystko przez ten genialny sos!! :)
POLECAM w100%!! dodawać do ulubionych i piec!! :)
pozdrawiam.
stefanka60
Piękny jest twój tort masz zdolności !!Gratuluje !!
ta mase juz też pare razy wykorzystałam do ozdabiania tak jak piszesz daje wiele możliwości czekam na kolejne twoje fotki może coś podpatrze żeby podrobić,podpapugować:-)
alfa-beta, to jest 1 i pol szklanki , jak szklanka ma 220 ml , nie mam pojecia co to sa szklanki literatki:) Jak masz miarke w mililitrach , to bedzie 330 ml , powodzenia i pozdrawiam tineczka
tineczko ile to jest 33cl ?( tak na szklanki, literatki). Mam ochotę zrobić na jutro:)Niestety bez zdjęcia bo aparat z dziećmi na wakacjach:((
Cieszę się , że smakowało. Ostatnio dodałam starty żółty ser. Też byly dobre.
Wczoraj upichciłam takie krokieciki. Naprawdę warto - delikatna nutka kolendry w połączeniu z soczewicą daje efekt niezrównany, trochę orientalny, heh. Mąż wcinał że hej! ![]()
Co do przepisu na ciasto - dodałam jednak całą szklankę wody, bo wydawało mi się to wszystko za gęste, a nie lubię grubych naleśników. Mam patelnię średnich rozmiarów, więc koniec końców wyszło 6 wypasionych (tj. bogato wypełnionych farszem) krokiecików. W sam raz, a więc proporcje dobrze wymierzone.
Dzięki za przepis