Jolu jestem pełna podziwy dla Twojej poysłowości.Nie masz sobie równej !! Z Twojego opisu wynika że użyłaś maku suchego!?
Cieszę sie że ciasto sie udała! No i oczywiście że smakowało.Mam jeszcze kilka przepisów (chyba fajnych) ale czekam na okazję aby upiec i zamieścić fotkę ,bo takie ciasta się cieszą większym powodzeniem bo widać co się robi !!
wlaśnie skończyłam robić ,niepasteryzowałam po jakim czasie mozna dokonać próby ?bo jestem ciekawa ich smaku
Tak, zrobiły się ukiszone ale rewelacyjne w smaku. Spijałam też zalewę lub dodawałam jako przyprawę do sosu. Tylko jeden słoiczek mi wybuchł i tego nie zjadłam bo myślałam, że się nie da. Byłam zła że zmarnowały się takie dobre ogóreczki ale otworzyłam kolejny słoik i zaczęłam jeść i jeść aż pokazało się dno. Przy ostatnim słoiku byłam zła, że zrobiłam tak mało :D.
skwaśniały? Jak domyślam się nie zepsuły się - skoro zjadłaś. One im dłużej przechowywane są mocniejsze - ze względu na zawartość octu i niewielką cukru. ja swoich też nie pasteryzowałam - ale żaden mi nie wybuchł, słoiki się otwierały normalnie. uwagę o pasteryzowaniu dopisałam - bo chyba ze dwa słoiki nie chwyciły - choć ogórki się nie zepsuły, to zrobiły się takie kapciate (podczas gdy inne były Ok). Podejrzewam też, że pasteryzacja przerywa proces marnowania i potem one są łagodniejsze
używałam je między innymi też do wypełniania pity - rewelacyjnie podnosiło smak tej faszerowanej bułki.
kto lubi spirytus rozcięńczony wodką - na zdrowie , ale dla mnie za mocne - ja przplukuje wodą i to w ilosci 0,5 litra spirytusu i 0,5 litra wody. To ma być nalewka pita z umiarem , a nie slużaca upijaniu się.
Robiłam te ogórki w zeszłym roku i nie pasteryzowałam. Jak po jakimś czasie otworzyłam pierwszy słoik to byłam przerażona, ponieważ "wybuchł". Ogórki skwaśniały. Jednak otworzyłam kolejny, ten też był kwaśny. Wszystkie zjadłam bo tak mi smakowały i one jako pierwsze zniknęły z piwnicy . Szczególnie smakowały na chlebie z pasztetem :D.
nad tym się nie zastanawiałm........jeśli obawiasz się tych "zwiazków" to można go piec na szklanej butelce z piwem. Pozdrawiam!!!!
IK - gdzie zdjęcie?
Joa - z mojego doświadczenia łyzeczka soli to za mało ! Ja daję płaską łyżkę i odrobinę cukru i wtedy trzyma całą zime i nie jest miękka i nie otwiera się.A gotuję tylko jednego dnia 2 godziny i jest super.Po otwarciu zlewam tę wodę i podgrzewam w czystej.Ale to mój sposób i nie musiesz się z nim zgadzać. Pozdrawiam !
Dziś zrobię tę sałatkę na kolację......właśnie czegos takiego szukałam!!!
Dla mnie rewelacja .Ja robie ,a moja rodzinka zjada.Dzisiaj otworzyli 5 sloik,smieja sie ,ze nie warto wynosic do piwnicy .Dalam tylko mnie cukru
czy kari to curry? pytam profilaktycznie - bo z wymowy by pasowało, ale lepiej się upewnić... Jaka szkoda, że wyjeżdżam i pewnie jak wrócę już będzie po cukinii
Agulek ciesze się, że Ci smakowało, mnie też baaaaaaaaaaaaardzo smakują, a jeszcze lepsze są jak się doda rumu, a kokos zmieli, pozdrawiam.
Witaj Megan. Ten przepis mam od swojej sąsiadki która pochodzi z Rosji (gdzieś daleko za Kaukazem). Nawet ona mówiła, że w różnych regionach różnie ją się przyrządza. Zresztą na WŻ też jest kilka wersji.... ale zapewniam smakuje świetnie.
Pozdrawiam serdecznie.
Ciasto zrobione i już niestety zjedzone. Biszkopt super puszysty, najlepsze po 2 dniach. Bardzo serdecznie polecam.