Dziekuje mysha2006 w takim razie zrobie bez:]
Mój też narazie bardzo twardy.Przełożyłam dzisiaj powidłami,polałam polewą.Robiłam z polowy przepisu,mam dwie keksówki.Jeden polałam polewą z przepisu alidab,drugi nutelli.Mam nadzieję,że zmiękną do świąt.
mysha2006 a mozna sie obejsc bez spirytusu?
Dziękuję ci bardzo:)) Zrobię tak jak mówisz:)
aneta240580 ja podgrzewam powidła z gorzką czekoladą a jak przestygną to dodaję kieliszek spirytusu.
On jest starsznie twardy czy napewno zmieknie do wigili??
Wiele z was tutaj pisze że smaruję piernik podgrzanymi powidłami z dodatkiem czekolady. Czy ktoś może mi powiedzieć dokładnie jak to zrobić, jaka ma być ta czekoloda. Kompletnie nie mam pojęcia. Przejrzałam wszystkie wypowiedzi i nigdzie nie znalazłam jak konkretnie to zrobić. Proszę bardzo o odpowiedź bo w sobotę chciałabym to zrobić.
-iwona- a te scinki wysusz i uzywaj do sosow do kaczki, gesi , wolowiny, daja pyszny smaczek
Mój piernik też upieczony. I też popełniłam ten sam "błąd", co Dorota... Tyle, że u mnie to dokładnie odwrotnie zadziałało. Podzieliłam ciasto na 4 części - jedną z nich przeznaczyłam na pierniczki, pozostałe trzy miałam upiec w blasze każdą oddzielnie, żeby później nie musieć przekrajać. No i uznałam, że na blachę to chyba jednak będzie za cienkie i wzięłam keksówkę. Jedna część ciasta wypełniła tak mniej więcej 1/4 wysokości keksówki. No i mało, że na całą wysokość ten mój piernik wyrósł, uznał, że on się wzniesie ponad poziom!! I jeszcze na dodatek pięknie się "wypiął" do góry... Bo co z tego, że piernik to mi się kojarzy z kształtną prostokątną bryłą, a nie zaokrąglonym u góry "bochenkiem". Czemu nikt mnie nie ostrzegł, że to tak wyrasta??!! W sumie mam trzy takie "bochenki", dwa piernikowe mikołajki (upieczone w małej foremce) i tak ze 30 pierniczków. Zapach był obłędny, wygląda super, jak będzie tak smakował, to... mmmm....
No a że jednak będę musiała przekrajać, okrawać... przeżyję :-) Tylko zastanawiam się do czego wykorzystać później te okrojone po doprowadzeniu "bochenków" do piernikowego kształtu ścinki.
Mój piernik już leżakuje upieczony. Bardzo dużo wyrósł na całą wysokośc keksówki a surowego cista nakładałam na połowę wysokości keksówki. Piekł się godzine i 15 minut. Popękał u góry ale w niczym mi to nie przeszkadza bo bedzie grubo polany polewą. Czy kttóraś z was ma domowy sprawdzony przepis na polewę?Byłabym wdzięczna bo ba bardzo nie lubie polew gotowych.
Mój piernik tez juz upieczony:))
Tak, jak raziła Danusia (dankarz) zawinęłam go w podziurawioną folię spożywczą i na kilka dniu odłożyłam do zmiękczenia. Pod koniec tygodnia zamierzam przełożyć go masą wg przepisu Ali (alidab).
Błąd jaki popełniłam to niewłaściwa ocena ilości ciasta względem foremek, no i mój piernik jest raczej niski. Powinnam, jak niektórzy z Was użyć "keksówek". Na smak jednak nie będzie to miało wpływu, a jestem przekonana, że smakować będzie wyśmienicie:))
--
Pozd.
Dorota
Też juz upiekłam wczoraj piernik. Stojęce ciasto w zimnym nic, a nic nie urosło. Z miski odrywałam po kawałku, bez wyrabiana, i ugniatałam na blaszkach. Urosło wysoko. A powidła użyję śliwkowe- swój wyrób.