A ja polecam przyprawę appetity- pachnie jak należy, ale za nic nie kupujcie gellwe-tam chyba głównie kakao i mąka. Tylko juz sie obawiam, że mi te placuchy spalą się na węgiel w piekarniku- już to parę razy przerabiałam przed Świetami, za nic nie mogę dojść do ładu z tą regukacją temperatury, a jeszcze z jednej strony piekarnika ciasto piecze się szybciej i w efekcie szybciej przypala.
Małych ciasteczek to nawet nie próbuję robić, bo nadawałyby się na pewno tylko na guziki dla bałwana. Czy wy też macie ten problem?
Ingatj pewnie dlatego lepiej pachniało z przyprawą Kotanyi bo ona zawiera imbir a w przyprawie dr. Oetkera niestety go nie ma.
Moje ciasto leżakuje na balkinie (na 4 pietrze) wiec martwie sie, ze bedzie mu zimno. Moja tesciowa trzyma normalnie w domu, na półce w przedpokoju. Ja chyba dzisiaj zaniose do piwnicy. a Wy gdzie trzymacie?
Euena dzięki za wsparcie!
jednak nie wytrzymałam i z ciekawości (i troche ze zmartwienia) zrobiłam jeszcze raz ale z połowy składników- pomyslałam jak ta nie będzie podejrzanie pachniała to poprzednią wersję wyrzucę:( i bedę miała z 1/2 części chociaż na pierniczki. Jajka wyszorowałam , wbiłam do osobnej miseczki i były OK a po zmieszaniu z reszta zapach podobny jak poprzednio. i teraz juz wiem że to poprostu kwestia połączenia wszystkich skłądników daje taki efekt zapachowy gdzieś w tle kojarzacy sie z jajkami niepierwszej świeżości. Acha i za pierwszym razem dałam przyprawe korzenną dr Oetkera i zapach był sredni a do tej drugiej próby dałam kotanyi i dużo lepiej pachniało. Koniec konców mam półtorej porcji ciasta! starczy i na pierniczki i na ciasto przekładane kremem i powidłami!
Pozdrawiam wszystkich piernikowych maniaków!!!!
ingatj moj tez nie pachniał na caly dom jak tu u niektorych z Was ale to zapewne zalezy tez od przypraw jakie sie doda. Jak by te jajak były zepsute to by chyba konkretnie smierdzialy ze nie musial bys sie nad tym zastanawiac. Teraz juz nic nie poradzisz niehc sobie lezy potem upiecz i sie okaze w praniu jak bedzie smakowalo:] a fakt faktem miod gryczany tez ma swój dziwaczny zapach i to moz ebyc on. Nie pzrejmuj sie tlyko uzbroj w cierpliwosc na bank bedzie pyszne!
Sunny przyprawa do piernika z Kotanyi ma już imbir. Polecam ją.
Jusia - większość z Nas chyba dodaje gotową mieszankę przypraw + imbir ( bo żadko w której mieszance jest, a wcale nie są takie złe) a proporcje są na opakowaniu. Mąka - myslę, ze obojętne - piernik jest dość ciężkim ciastem i trudno coś sknocić, szczególnie że twoje mąki za bardzo nie różnią się typem. Miód chyba też obojętne, bo się go przecież rozpucza - ale jednak łatwiej lejącego użyć. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam.
bardzo prosze o pilna odpowiedz,nie chce dodawac gotowej przyprawy piernikowej tylko kupic z osobna-imbir,cynamon,pieprz,kardamon,gałka-jakie proporcje na kg maki??? prosze o szybka odpowiedz,bo jutro robie to ciacho....
a miod jaki ma byc? lepszy lejacy,klarowny czy inny?maka tortowa taka 450 czy 500? pozdrawiam was,,,
A oto piernik mojej roboty - oczywiście narazie surowe ciasto:] faktycznie pięknie pachnie
milunia i ośka wielkie dzieki dziewczyny :* uspokoiłam się, juz sie bałam, że bedzie za ostry w smaku. Dodalam pół na pół gryczany i spadziowy bodajże. Wygląda dobrze, zrobilam zdjecia. Jak znajde cza spo pracy to wrzuce żeby sie pochwalić swoimi piernikowymi wyczynami :]
do pierników zawsze dodaję miód gryczany ze względu na jego kolor i niesamowity smak, pierniki czy piernik są zawsze pyszne i znikają w tempie odwrotnie proporcjonalnym do tempa robienia :)
Eluena,ja też daję miód gryczany i jakoś wszystko jest dobrze,piernik wychodzi cudny:)Mój leżakuje już 2 tygodnie:)Moja siostra dodała miód z melisy a do drugiego ciasta miód z aronii,no ciekawa jestem jak wyjdą jej pierniki.
A ze ja w tamtym roku troche spóznialska bylam, to w tym roku moje ciasto juz od tygodnia sobie lezakuje w piwnicy, bo stwierdzilam ze im dluzej jest z kremem tym smaczniejszy. Zachecam wszystkich do zrobienia tego piernika