Witam serdecznie, spojzalam w kalendarz i uswiadomilam sobie, że to ostatni dzwonek dzisiaj aby po pracy zabrac sie za to niesmaowite ciacho. Musze sie jeszcze wybrac na zakupy po składniki i tutaj rodzi sie moje pytania-gdzies wczesniej w wwypowiedziach wyczytałam, że miód gryczany bedzie zły- czy napewno? poniewaz mam akurat cały słój takiego w domu i nie wiem czy go uzyc czy kupic inny. Bardzo prosze o wszelka pomoc.
A ja zrobiłam na smalcu i z karmelizowanym cukrem- wyszedł ciemniejszy. Tylko tego smalcu się ciut obawiam, bo niby świeży, ale zapach miał "nie ten". Zobaczymy za miesiąc, na razie surowe ciasto pachnie jak wściekłe.
Dzięki serdeczne za ten przepis! Ciągle nie mam piekarnika więc, przepis jak znalazł! A najlepsze z czekoladą :)
Uczyniłam i ja !!!
ciasto wyniesione do piwnicy. pachie pięknie :) juz nie mogę sie doczekac Świąt
Milunia bardzo ci dziekuje!
Może być,moja sąsiadka trzyma na balkonie i zapewniam cię ,że wszystko z nim OK.
A co zrobic jak sie mieszka w bloku? i nie ma piwnicy tylko ciepły schowek? moze byc balkon???
Zapomniałam dopisa tak się zapatrzyłam, wczoraj zagniotłam i czekam z utęsknieniem na dalsze etapy.
Zrobiony i wyniesiony do chłodnego miejsca.Mam obawy,bo robiłam ten piernik po raz pierwszy,ale kto nie próbuje,ten nie je.