ale jak traktować ten odłożony zaczyn? Bo przecież jest go mało, a tego na którym piecze się "pierwszy" chleb jest o wiele więcej. Coś dołożyć do niego jeszcze i znowu na pare godzin odstawić? Od której fazy przepisu teraz zacząć?
Cześć, jeśli zamierzasz szybko piec kolejny chlebek, to nie wkładaj zakwasu do lodówki, aby go nie usypiać. Powinien zostać w temperaturze pokojowej, aby szybciej namnażały się drożdże. Muszę przyznać, że piec już następnego dnia z odłożonego zakwasu nie próbowałam - zawsze odczekiwałam te 3-4 dni :)
to teraz tak: odłożyłam 5 łyżek z zaczynu i jak na nim odbywa się kolejne pieczenie? Bo pewnie nie będę go dawać do lodówki tylko już jutro wykorzystam jak dzisiejszy chlebek się uda. A mogę bo przykryć lnianą ściereczką bo nie mam gazy.
super przepis. już po raz kolejny piekłam te ciasto z rabarbarem, dzis dodałam do niego kilka truskawek. pycha!! dzięki
Bardzo dobry bigos, polecam przepis. Piekłam co prawda tylko dwa dni, ale już miał odpowiedni smaczek.
Fajny pomysł, dzięki za inspirację
Ten artykuł bardzo mi pomógł przy pieczeniu bezy, wyszła pyszna. Cukier zmieliłam przed dodaniem do białek. Do tego truskawki i śmietana PYCHA
ja też z gotowaniem jestem jak to określiłaś Ciocia Klocia bez dyplomu :D ale akurat w tej kwestii faktycznie ostatnio poszalałam i się doszkoliłam. Wstawiony już mam 100%, więc pieczenie tego chlebka za pare dni, bo mąka już czeka. Graham ma typ 1850 to na przyszłość dla innych :)
Blackrose, przeceniasz moje umiejętności i wiedzę - jestem raczej jak Ciocia Klocia, która czaruje nad garnkiem kopyścią, licząc na to, że ciasto urośnie, mimo że dyplomu z czarnoksięstwa się nie zrobiło :} Poczytam w mądrych księgach o hydracji i postaram się udzielić odpowiedzi, ale chwilowo odmawiam współpracy - nie będę udawać mądrej, skorom głupia
mam zakwas 150% hydracji i nie wiem czy nie poczekać z pieczeniem aż wyhoduje mi się 100% hydracji, jak sądzisz?
Pyszota!!!
Jolu, cieszę się, że smakuje! Wpisałam do przepisów, żeby można było dodawać do ulubionych:
Wkn szkoda po raz enty ,że nie można tego dodać do ulubionych :( Ale rybka była pyszna :)
Kolejny raz je upiekłam i za każdym razem-SUPER!!!! Polecam z dużymi kawałkami jabłek-PYCHA!!!! Z pewnością można polecić nawet bardzo wybrednym łakomczuchom oraz zupełnym nowicjuszom-tego nie da się zepsuć:-))))) Pozdrawiam i dziękuję
Na szczęście na najbliższe śniadanie czeka ostatni bochenek domowego chleba na zakwasie (jakiegoś tam) - w przeciwnym razie podałabym Cię do sądu za sadyzm w stosunku do moich zachcianek :) Zdjęcie udowadnia, że wypiek udał się znakomicie. Wskakuję do łóżka w doskonałym humorze, ciesząc się, że przepis komuś przydał się w praktyce :)