Chlebek udał się w 100%! Tylko wyszedł trochę za kwaśny jak dla mnie i może faktycznie troszkę odłożyć sobie tego zaczynu. No i nie dałam ziół bo zależało mi na zwykłym chlebie. Piekłam dodatkowe 5-10 minut z folią na górze, bo miałam chleby ułożony na dolnym ruszcie, więc góra mi się mocno nie rumieniła, a potem przykryłam i zostawiłam grzenie tylko dół bo mój piekarnik źle z dołu już grzeje. A oto efekt: Acha miałam inne formy i ten bardziej podłużny jest ze słonecznikiem ale 5 łyżeczek to stanowczo dla mnie za mało :)
To dodam miodu aczkolwiek zamierzam się do kupienia brązowego cukru więc wtedy taki dodam. Teraz zauważyłam że masz więcej przepisów na chlebek, bo z bocznego paska wyświetliły mi się tylko te dwa. Zapowiadam że upiekę wszystkie po kolei :D Ale na zmiane z moim już sprawdzonym pszennym dla męża bo on za ciemnymi chlebami tak średnio przepada. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
ja zakwas sobie dokarmiam codziennie łyżką mąki i odrobiną wody. Zużyje cały i zobaczymy a mąkę mam 3zboża Lubelli mam nadzieje że się uda. Biore się do pracy koło 22 to rano będę mogła wyrabiać ciasto :)
Muszę przyznać, że melasę zastąpić trudno. Podobny efekt uzyskasz jedynie, sięgając po cukier melasowy (brązowy, miękko-zbrylony, słodko-gorzkawy, intrygujący w smaku). Nie trzeba go dużo i starcza na długo. Uwielbiam go dodawać nie tylko do chleba, ale też do letnich mleczno-owocowych koktajli.
Chleb uda się i bez melasy. Po prostu wsyp brązowy cukier lub dodaj miód - będzie smacznie, choć ciut inaczej :)
Oczywiście możesz zużyć do pieczenia chleba cały zaczyn, nie musisz odkładać nic na następne pieczenie. Ja tak robię zawsze, ponieważ jest to moja niezawodna metoda na odświeżanie zakwasu i pobudzanie drożdży do namnażania się :)
Ok, rozumiem a czym mogę zastąpić melase? Zabieram się za pieczenie któregoś chlebka może jeszcze dzisiaj :D
czyli ta ilość jaka wyjdzie jest za duża i trzeba odłożyć, czy mogę zużyć całe?
Masła ziołowe są super, przechodzą aromatem świeżych ziół, które się do nich dodaje. Takie masło z czosnkiem i szczypiorkiem jest moim zdaniem wymarzone do twarożku, ale i do mięsnych dodatków. A tak właściwie to pewnie do wszystkiego by pasowało. No... może do miodu i dżemu nie za bardzo ;P
Zrobiłam z czosnkiem i szczypiorkiem, wyszło rewelacyjne!, Nawet najmłodsza latoroś wgryzała swoje kilka ząbków w chlebek, z tym pysznym masełkiem.
Też już zaczełam zrywac lubczyk, do mrożenia, bo krzak rozrasta się błyskawicznie.Następnym razem zrobię z lubczykiem, bo jeszcze nie próbowałam:)
Masz rację Patrycjo, masło ze świeżym lubczykiem jest wspaniałe. Można lubczyk dodać jako samodzielne zioło lub połączyć z bazylią. Takie lubczykowe masło jest bardzo smaczne do wędlin :)
Chwilowo mam przerwę w robieniu domowego ziołowego masła, pierwszy szał przeszedł, teraz zajadam się różnymi odmianami wiosennego twarożku :)
Tak jest. Te dwie szklanki na zaczyn to z kilograma mąki, który jest w przepisie. To samo z ilością wody na zaczyn.
A z gotowego wyrośniętego zaczynu pobierasz tyle pulchnej papki, ile będzie Ci potrzebne na następne pieczenie - ja zwykle odkładam sobie 6 łyżek, żeby starczyło na dwa bochenki chleba. Albo 8 łyżek, na wypadek, gdyby jakaś znajoma z pracy chciała podkraść mi połowę zakwasu :)
Cześc blackrose :) Na 24 godziny odstawiasz zaczerpniętą na następne pieczenie porcję zakwasu - chodzi o to, aby w temperaturze pokojowej przez dobę namnożyły się drożdże. Potem ten zakwas usypiasz w lodówce, aby dzikie drożdże nie zżerały za szybko składników odżywczych z mąki :)
Kolejne pytanie: na te 24h mam odłożyć tą porcje małą czy tą z której będę robiła chleb?
Ile odłożyć tego zaczynu na następne ciasto? bo trochę nie jasne to dla mnie. Czyli nie dodaje całości która powstanie przy wymieszaniu zakwasu mąki i wody? I rozumiem że te 2 szklanki to z tego kilograma który jest w przepisie?
Łazanki przepyszne, cała rodzinka się zajada :)
drugi raz zamiast kapusty słodkiej zrobiłam z kiszonej i też są przepyszne :)
Polecam przepis :)