Jesteś tutaj: / / Komentarze otrzymane przez użytkownika Wkn

Komentarze otrzymane przez użytkownika Wkn

olusia23

(2011-08-28 18:36)

A oto fotka ciacha:

agulinia

(2011-08-28 18:35)

Moje mufinki uratowane :D

olusia23

(2011-08-28 18:25)

Ciasto bardzo dobre w smaku, choć nie dodałam orzechów, bo akurat nie miałam, to i tak wyszło pysznie. Do tego przepisu wrócę pewnie nie raz, ale dodam olejek np. rumowy, bo brakowało mi "czegoś" pachnacego w ciescie.

agulinia

(2011-08-28 18:05)

Właśnie przyrządziłam tą polewę, w smaku pyszna! Mam nadzieję, że uratuje moje mufinki do których zapomniałam dodać cukru :-(

krysia50

(2011-08-28 16:56)

Witam.Przepyszne te roladki i tak mało przy nich pracy. Dziś je przygotowuje koleżanka bo tak jej smakowały.Pozdrawiam.

kiki1101

(2011-08-28 01:45)

dzieki Wkn za szybka odpowiedz. Wlasnie robie zakwas, chociaz watpie zeby cos z tego wyszlo, poniewaz maka wyglada na oczyszczona, po prostu jest sliczna :)

olusia23

(2011-08-27 21:41)

Banalny, a jednocześnie genialny pomysł na lekki letni deser. Uwielbiam płatki owsiane i różne warianty ich zastosowania. Z pewnością wypróbuję i ten :)

Wkn

(2011-08-26 22:40)

To syr :) a właściwie ni to ser ni twaróg. Najczęściej do kupienia na Podhalu, jest wpisany na listę wyrobów regionalnych. Przy okazji zauważyłam, że zjadłam "d" w słowie "bundz", więc zmieniłam na tytułowe "bunc", bo i taka nazwa jest uznawana :)

Przy okazji napiszę, że zwykle jest bardzo łagodny w smaku, więc jeśli mamy fanaberię (jak ja :)) wrzucić go do pizzy - należy to zrobić w połączeniu z innymi słonymi w smaku składnikami.

szprotka69

(2011-08-26 22:38)

Jakiś rodzaj sera.....?????

szprotka69

(2011-08-26 22:35)

Bardzo przepraszam.......bunz??? jestem zupełny ciemnogród...pomocy!!!!!!!!

makusia

(2011-08-26 15:28)

Kapitalnie;)

makusia

(2011-08-26 15:27)

Śliczniutkie kwiatuszki:) 

Wkn

(2011-08-26 14:01)

Nie obiecuję, bo ileż można pisać o Jarmarku Dominikańskim, ale postaram się. Oczywiście, jeśli w danym terminie będę na miejscu :)

ulla*

(2011-08-26 13:57)

To fajnie,że jarmark idzie ku lepszemu i gdzieś za te 2-3 lata już będzie inaczej,lepiej..przy okazji zwiedzę Gdańsk. Kilometrów od lubuskiego mam sporo,ale co tam,chcę i już. Widziałam w programie jarmarku,też sporo przedstawień dla dzieci,co moim dziewczynkom - jak najbardziej by się spodobało. Dla mnie radochą będzie cała gama ceramiki,przypraw,staroci i innych cudacznych przedmiotów...

Bardzo bym się ucieszyła,jakbym za rok ponowie poczytała od Was, co słychać na gdańskich uliczkach..)

agafi9

(2011-08-26 13:29)

Wkn, zgadzam się - Jarmark Dominikański zdaje się zmierzać ku lepszemu. Proporcje między tandetą a  fajnym  rękodziełem, starociami, wyrobami artystycznymi i swojskim jadłem zdecydowanie zmieniły sie w tym roku na plus (oczywiście wyelimniować tandety się nie da i nawet wcale nie trzeba, bo to jarmark w koińcu - kolorowo, papierowo albo i plastikowo tez musi być). Byłam w zeszłym roku i byłam w tym - i rzeczywiscie w mojej opinii - pojawia sie coraz więcej rzeczy fajnych, unikatowych, podoba mi sie też więcej miejsca dla staroci.

Ja widzę jeden poważny problem - ceny są zabójcze. I to ceny wszystkiego. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje: czy to z powodu wysokich cen, jakie sprzedawcy płacą za stoiska, czy to po prostu polska mentalność - wydusić z klienta ile się da - i tak kupi. Nie wiem. To kłóci się trochę z ideą jarmarku, na którym powinny się znależć raz rzeczy unikatowe (których nie mozna kupić gdzie indziej), a dwa - okazje (w każdym razie ja tak to rozumiem). A tu - ceny staroci obłędne, swojskiego jadła nie lepsze i ogólnie - drogo jak cholera.

Ja w tym roku kupiłam oscypkiu (ha ha, jak zwykle), chlebek na liściu chrzanu pieczony i trochę innego śmiesznego pieczywa, austriacki parmezan, za który zaplaciłam majątek (ale potem odkrajaliśmy sobie codziennie po kawałku i zajadalismy się z rozkoszą, mając jednocześnie istotny pretekst do napicia się wina) i jakieś tam jeszcze drobiazgi. Znalazłam też świetną ręcznie robiooną biżuterię, ale niestety (albo i stety), kiedy chciałam po nią wrócić rozpętała się taka burza, że zrezygnowałam.

Co roku obiecywałam sobie, że już więcej na jarmark się nie wybiore i kropka. Bo dzikie tłumy ludzi, bo tandeta, bo wreszcie drogo i zawsze kasę bez sensu się wydaje. I oczywiście zawsze znowu dawałam się namówic na kolejny jarmark. W tym roku  - po raz pierwszy od czasów dzieciństwa nie wróciłam do domu kompletnie zawiedziona. I chyba pojadę w przyszłym roku

 

Najbardziej aktywni

  • Przepisów: 67
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 1
  • Przepisów: 29
  • Artykułów: 5
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 85
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 24
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 7
  • Przepisów: 276
  • Artykułów: 7
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
  • Przepisów: 10
  • Artykułów: 0
  • Filmów: 0
  • Galerie: 0
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej" „<% gt "Polityce Cookies” %>".
Zamknij