a nie lepiej spojrzeć na słoik? Jak są te małe słoiki jakieś 300 ml to na opakowaniu jest miód 400 gram. Więc biorę połowę słoika :)
super sprawa...i też suszę na kaloryferze
Witam,
Bardzo interesujący przepis!!!Mam pytanie:czy papryczki będą równie smaczne po odgrzaniu na nastepny dzień?jeżeli tak to jak je odgrzać?w piekarniku czy jak juz ktoś wcześniej wsponiał na gazie?z góry dziękuje za rade!!!;D
DZIĘKUJĘ!! ...pierwszy raz w życiu wyszły mi takie superowe pierożki...bez zbroi wokół farszu..hehe ...ciasto bezapelacyjnie r e w e l a c y j n e !!!
Ciasteczka upieczone,bardzo smaczne,mniam.
Właśnie upiekłam moje cuda. Zapach w domu przecudowny. Pierniczki wyszły super. Oczywiście nie wytrzymałam i zjadłam jednego twardziela. W smaku bajeczny. Teraz pozostaje mi tylko ćwiczyć wolną wolę, żeby poczekać aż pierniczki zmiękną :-)
Wstyd się przyznać, ale zupełnie zapomniałam o tym starym przepisie, który dodałam wieki temu, jeszcze jako stawiająca pierwsze kroki domowa kucharka.
Powinnam chyba zmienić nazwę na "Haburgery z grilla po polsku" :)
Odnośnie poprzedniego wpisu - bo ten często wyśmiewany amerykański hamburger to tak naprawdę polski mielony w bułce, z sałatką i sosem
.
Co do przepisu, gorąco polecam! Zrobione na grilu, wychodzą pyszne hamburgery, które są o niebo lepsze niż te serwowane w fast-foodach. Spróbowałem i potwierdzam.
Świetny przepis, jedyna modyfikacja, jaką ja zastosowałem, to lekkie przyrumienienie dwóch połówek bułki hamburgerowej na grilu. Jeżeli ktoś się na to zdecyduje, proszę uważać - łatwo przypalić i zepsuć bułkę.
A ja susze na kaloryferze. Ukladam plasterki na papierze do pieczenia i po dwoch dniach sa suche i sliczne.
super pomysl na swiateczne ozdoby a przy tym jaki piekny zapach .
u mnie suszone pomarancze i cytryny wisza na swiatecznej dekoracji na kominku a pozostale pieknie prezentuja sie na stole .
dziekuje i pozdrawiam swiatecznie ![]()
Jakis czas temu zrobilam ta szarlotke i wyszla mi bardzo dobra z tym, ze sama zrobilam mus z jablek i nie posypalam ciacha wiorkami kokosowymi. Nawet mezus, ktory nie przepada za szarlotkami wcinal ja az mu sie uszy trzesly.... hahaha
ciasto zagniecione, leżakuje w środę wycinanie i pieczenie;) mam nadzieję że nie za późno;)