Mam bardzo podobny obraz grzybobrania ...:)
Z tym , że Ty opisałaś wersję de luxe : my do lasu tylko rowerami , a zamiast termosów były butelki po oranżadzie ...:)
Pieknie opisalas:)) Doslownie tak samo pamietam grzybobranie z moja babcia:)))
W nowym kraju, byly nowe tradycje, zamiast jajek na twardo , paje , kawa w termosie. Nie zapomne nigdy zbierania grzybow z Tatusiem, potrafil zgubic sie w lesie za kazdym razem, po szukaniu, krzykach, gwizdkowaniu, wraca po pieciu godzinach z pelnym koszem, z usmiechem na twarzy, dumny, zadowolony, a ja chcialam go ukatrupic na miejscu!!!!
Wiesz, co bym dzisiaj dala za jeszcze jedno takie grzybobranie z Ojcem!!!
Świetny artykuł,przy którym zaczęłam i ja wspominać te leśne,grzybowe wyprawy o poranku i te "nieśmiertelne jajka na twardo i bułki w zatłuszczonych śniadaniowych papierkach".....![]()
Właśnie wybieram się do lasu,ale bez jajek i bułek....Dzieci jak były młodsze zawsze brały ze sobą kanapki na dłuższe wyprawy i butelkę wody do picia.Teraz są starsze i na grzybobraniu śmieją się ,że nie mają prowiantu:-)))))).A opowiadanko o grzybach na 5.
Powiem krótko...artykuł świetny
dodałam tylko czosnku i magii, a jedlismy z groszkiem ptysiowym - pyszne
Bardzo slicznie opisalas te wspomnienia z dziecinstwa :) mysle grzybowe wspomnienia :) Ja pamietam..ze zawsze wrzeszczalam w lesie.."mam grzyba!!" az tato powiedzial mi.."jak cos znajdziesz..to nie krzycz..bo zaraz wszyscy zleca sie i wyzbieraja ci wszystkie, przez ciebie jeszcze nieodkryte grzyby" Uwielbiam zbierac grzyby :))))))
Bardzo dobra :) A najlepsza ta chrupiąca skorupka na wierzchu ;) I co najważniejsze - szybka w wykonaniu :)
Dynia zwykle gotuje się dłużej od jabłek, wszystko zależy od konsystencji, jaką chcemy uzyskać.
A jak długo trwa duszenie dyni i jabłek? Tak samo długo, czy np. jabłka szybciej? Dzięki z góry!
Bardzo smaczne danie :) A z ubitymi ziemniakami i sosem pomidorowym...... Pycha!
Szarlotka pyszna. Dolną warstwę jabłek polałam dodatkowo sokiem jabłkowym. Najlepsza jest na ciepło :)
No coś pysznego!!!!! Ukroiłam tacie pierwszy (jeszcze ciepły) kawałek i za moment musiałam ukroić jeszcze trzy
Zażyczył też sobie serwowanie tej szarlotki w każdą niedzielę hihi
Ja też się skusiłam i co tu dużo pisać... PYCHA!!!! Dzięki za super przepis;) Pozdrawiam:)
Zupka swietna ale koniecznie musi byc na wlasnym wywarze. nie uzywam sztucnych smakow typu kostka .