Robiłam te pierniki w zeszłym roku no święta. Cudownie smakują. Zrobiłam z podwójnej porcji wałkowałam bardzo cienko - wyszło strasznie dużo. Wszędzie, gdzie wybieraliśmy się ze świąteczną wizytą zabierałam je jako upominek. Robiły furorę.
Mam pytanko do Wkn (lub kogoś kto zna odpowiedź). CO ZA FOREMKA ZROBIŁA TAKIEGO PIĘKNEGO MIKOŁAJA I MISIA? Przeleciałam całe allegro i nic mi nie przychodzi do głowy.
Zupa rewelacyjna, przepyszna... W końcu znalazłam cos dla mojego 5-letniego niejadka :)) Pozdrawiam
Dzięki Różyczko- Twoje uwagi są bezcenne - pozdrawiam Cię - a jak juz gdzieś pisałam przepisy masz genialne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A ja nie polecam, rodzynki, puszkowy ananas i majonez to takie połączenie, które jakoś nie trafiło do mnie ani do mojej rodziny. Akurat ten przepis nie przypadł nam do gustu.
Upiekłam i wyszło Pycha :-)))) dzięki za przepis
Tak smacznie opisujesz przygotowania i sam efekt....cudnie- ja robię bardzo podobnie starannie dobierając składniki tylko pomidorki pokrojone w kosteczkę wkładam do miski dodając sól,pieprz,bazylię, czosnek i zalewam oliwką,zostawiam na chwilę i to nakładam na chrupiące grzaneczki z bułki ciabatki.Masz rację pyszne,że trudno się oderwać.Pozdrawiam.
MOJE NAJULUBIEŃSZE!! Zawsze wychodzą i zawsze pyszniutkie!! A do tego dzięki nim zdobyłam serduszko pewnego faceta :D
przepis na ciasto mam swoj sprawdzony wiec tego nie probowalam za to przepis na farsz jest rewelacyjny polecam
Zapiekanka całkiem smaczna, mi bardziej smakowała na zimno
pychota!! dodałam fasolkę z puszki :D
Piękne :) Zbieżne z moimi wspomnieniami. Dziś jeżdżę do lasu ze znajomymi, kiedyś więcej z rodzinką.
Sos jest wysmienity: pikantny, z nutka slodko-kwasna + czosnek. Pycha! Mozna go zajadac z samym chlebem, jest tak dobry. Polecam wszystkim!
Robilam w ostatnia niedziele i ... bardzo zaluje, ze tak pozno odkrylam ten przepis. Lubie potrawy z piwem, bardzo lubie aromat i smak jalowca i uwielbiam pieczone kielbaski. Calosc doskonala. Bardzo mi smakowala, na pewno zrobie jeszcze nie raz. Podalam z sosem diabelskim. Polecam wszystkim ten przepis!
Skusiłam się na to cudne ciasto. I powiem krótko tak przysznego serniczka dawno nie jadłam ;D
Jako prawie dziesięciolatka byłam budzona w sobotni, jesienny poranek (ok. 4 rano) na wyprawę do lasu. Wtedy nie lubiłam tak wcześnie wstawać. Jednak "wspólne" grzybobranie z tatą teraz wspominam z łezką w oku, kiedy jego już nie ma ("wspólne" dlatego, bo ja raczej nie zbierałam grzybów, tylko szukałam cudów runa leśnego... tylko czasem trafił się rydz i było nawoływanie TATO GDZIE JESTEŚ?!).