Ano Megi poszła na mega ... ciasto . Co tam będę się certolić z 1 szkl. mąki jak tu wypad na podwieczorek na wsi był zaplanowany
. Dodałam czarną, czerwoną porzeczką i jagody .
Ciepluteńki chowałam do bagażnika (z odkrojonym rogiem ) ...a zresztą zobaczcie sami. Ze wsi przyjechało już tak mało ..i o to chodzi prawda ))
Rób giganta Megi, rób, a jeśli wyjdzie Ci jakaś smakowita wariacja na temat, koniecznie podziel się przepisem! :)
Oj, to zależy dla ilu cukierniczych głodomorów pieczemy ciasto :D Najlepsze jest moim zdaniem od razu po ostudzeniu, gdy beza na wierzchu jest cudnie krucha, a środek piankowy i delikatny. Lubię, gdy nie zostaje nic na drugi dzień, choć rzeczywiście na większą "imprę" warto przygotować placek z podwójnej porcji składników. Ciasto warto grzechu, choć trzeba mieć nieco wyczucia, kiedy przestać podsuszać bezę.
A zapomniałam, jagodzianki przecież też były :D
Dzięki
U nas teraz jagodowo, porzeczkowo, wiśniowe szaleństwo! Zaraz będę wyciskać sok porzeczkowo-wiśniowy. A na jagody wyprawa ponowna, może pojutrze :) Z poprzedniego zbioru był kisiel i budyń, ten właśnie, a także koktajl jagodowo-bananowy :) Następnym razem obiecałam znajomej pierogi, tylko ciekawe, czy pomoże zbierać
a rany ale apetyczny!!!!
Bardzo się cieszę, że danko smakowało :)
Jeśli chodzi o pomidory, czasem trafią się słodsze, innym razem mocno kwaśne. Też zdarza mi się dodawać odrobinę cukru w tym drugim przypadku :)
Sos przepyszny. Właśnie zjedliśmy na obiad i teraz ledwo mogę się ruszyć tak się najadlam. Dodałam tylko łyżeczkę cukru dla złamania smaku bo dla mnie był za kwaśny.
Rewelacyjnie pyszne jest przygotowane na bazie świeżych pomidorów, ale czasami nie ma człowiek weny ani czasu, żeby się bawić od podstaw i taka puszkowa droga na skróty też może być baaaardzo pyszna :)
Polecam to proste wege danie, smaki lata :)
Uwielbiam takie jedzonko szczególnie w połączeniu z cukinia i makaronem :)
interesujący artykuł... Nawet nie wiedziałem że jajko może tyle znaczyć!
Tak, może nie jest idealnie i cała skorupka nie schodzi za jednym zamachem jak rozpięty płaszczyk, ale i tak jest dużo łatwiej :) Można zaoszczędzić sobie mozolnego dziubania pojedynczych okruszków.
Dziękuję za komentarz.
Muszę spróbować dać przyprawy do ciasta już.. ciekawy sposób co jeszcze go nie próbowałam :)