Chop suey - piosenka się wzięła os chińskiego żarcia!
A propos - pysiapysia
I ja chetnie bym skorzystala z tego kursu, ale mam dwie lewe do szycia, a maszyne umiem tylko podlaczyc do pradu;) Guziki; jak sie komus poobrywaja; musi przyszyc maz.... Mysle, ze ja do szycia to juz jestem niereformowalna ;)))) Ale kurs bede sledzic....moze....jednak....
Mazurek z kajmakiem pychotka!!!Mam taki sam przepis i zawsze pieke na Wielkanoc:)
Joanka,jesli moge podpowiedziec...?Ja osobiscie zalewam cala puszke(na lezaco)woda,przykrywam i jak sie woda zagotuje-przestawiam na najmniejszy gaz i tak sie gotuje te 2.5-3 godzinki.Woda nie wyparowuje i nie ma potrzeby pilnowac zeby jej dolac:)
A jak czytam,ze komus puszka wybuchla to naprawde nie moge w to uwierzyc!No ale jesli ktos nie dopilnowal-woda sie wygotowala i jeszcze na duzym gazie....no to moze i wybuchla...
Pozdrawiam:)
Rozumię, że puszka ma być przykryta wodą, a pokrywką też przykrywać?
serniczek rewelacja!!!pyszny
Bardzo cieszy mnie ten kurs,bo kupiłam sobie maszyne do szycia dokładnie tydzień temu.Jestem pod wrażeniem i dziękuje za kursik, chyba czytacie w moich myślach.
No nie !!! jesteście bezkonkurencyjni !!! zawaliści !!! pokażcie mi choćby w części tak wspaniałą i uniwersalną jakąś inną stronkę ??? Gratulacje !!! Kiedyś szycie to było moje hobby, różne rzeczy wymyślałam, zwłaszcza dla dzieci /byłam samoukiem/. Potem zamieniłam szycie na inne hobby....gotowanie /po odnalezieniu Wielkiego Żarcia ???/. A może można pogodzić jedno i drugie ?
ogromne dzięki, temat super !!!
Mąż będzie miał zajęcie,Na maszynie u mnie w domu szyje mój mąż, ja nie potrafię, a do tego mam słaby wzrok,Szkoda, że nie można tego drukować.Pozdrawiam serdecznie,!
No i zgadnijcie? Rewelacja! Wyszły mi trzy małe keksówki :) i smakują fantastycznie :) Dzięki i polecam innym ten przepis!
Właśnie zjadłam razem z dziećmi:)Szybkie i łatwe do zrobienia a co najważniejsze-pyszne!
No dobrze, zachęciliście mnie, sam przepis jest git, ale komentarze utwierdziły mnie w przekonaniu, że powinnam spróbować. I... własnie się piecze, zbaczymy co z tego będzie :)
Napiszę na pewno :) Dzięki za inspirujący przepis :)
może rozpust ale jaka uczta dla podniebienia hihihi
Ja też tak robię mazurek,tylko na spód tradycyjne ciasto kruche.Puszki nigdy mi nie wybuchały.Gotuję je w dużym garnku na małym ogniu ,aby tylko delikatnie pyrkoliły około 3 godzin i kajmak wychodzi rewelacyjny.Co do wylewania mleka z puszki i gotowania go ciągle mieszając to się nie sprawdza.Mleko w jednym miejscu karmelizuje a w drugim niei mimo wszystko się przypala.A gotowa masa krówkowa i kajmak z puszki to dwie różne rzeczy.Masa krówkowa w mojej rodzinie na mazurku się nie sprawdza - to już nie to samo.