Bardzo dziękuje za odpowiedz, ale dałaś mi pewien pomysł. Przekopię piwnice, gdzieś powinnam miec młynek do kawy, może w tym mi się uda. Pozdrowionka.
Oj nie nie, boję się mielić w maszynce do mięsa, ponieważ może wycisnąć z migdałów tłuszcz. Ale też nie muszę się martwić o sposób mielenia, ponieważ mam trzydziestoletni specjalny młynek elektryczny z nożami do mielenia ziaren, orzechów, przypraw. Mieli cudnie od rozdrobnienia po zrobienie masła orzechowego niemal. Proszku suchego nie uzyskasz - to raczej będzie taka suchawa masa migdałowa, ale bez grudek. Może w tej kwestii pomogą inni mające własne sposoby.
Mam pytanko, pewnie głupiutkie, ale chce zrobić tą masę do przepisu na piernik. W czym mielisz migdały? W maszynce do mięsa? czy jakoś inaczej? Ja zmieliłam w malakserze ale zostały mi jeszcze grudki i za nic w świecie nie moge sie tego pozbyć a domyślam sie że powinien wyjść mi raczej proszek.
dołaczam się do pytania "mopiw13" tzn jak pierniczki zmiękną to jak długo będą miękkie? tzn czy w pewnym momencie znów zaczną twadnieć??? bardzo prosze o odpowiedź ![]()
a jeszcze drugie pytanko -czy lukrowane też trzymacie zamknięte w pudełku -czy już po polukrowaniu odczekują do świąt??
Da się zjeść, ale moim zdaniem nie dorównuje klasycznej szarlotce.
ciasto uratowane, pierniczki wyszly super
Przepis na ciasto rewelacja. Z braku maszynki do mięsa nie wypróbowałam jeszcze przepisu na farsz, ale na pewno do niego wrócę. Z porcji ciasta wyszło mi 30 dużych pierogów
dziękuję za przepis:) pierniczki wyszły rewelacyjne, dziś robię drugą turę:)
dziękuję, lecę naprawiać, proporcję zachowałam a najśmiesniejsze że robiłam je w tamtym roku i wyszly super, stwierdziłam że to najlepszy przepis z dotychczas wypróbowanych, napewno to ten za ciepły miód
Nic takiego nie powinno się wydarzyć, jesli trzymałaś się proporcji. Dodawaj mąkę, ale tylko tyle, aby ciasto przestało się rozlewać. Następnie zawiń w folię i włóż do lodówki na kilka godzin. Powinno stężeć.
Ratunku! zagniotłam ciasto, rozlewa się po stole i nie wiem czy dodawać maki az do skutku, czy wsadzić do lodówki do jutra, muszę się przyznać że zagrzałam miód z cukrem i maslem ale nie wystudzilam całkowicie tylko dalam ciepławe. Pomóżcie!!!!
Muszę powiedzieć że troszkę się zeszło,sporo Tego było do czytanka:)) ale warto było, pięknie i mądrze,obrazek Anay jak zwykle
.
dzięki za kolejny ciekawy artykuł.Pozdrowionka