Wkn, dziękuję za świetny pomysł i świetną instrukcję. Dzięki temu, miałam dzisiaj z dzieciakami super zabawę, oto jej efekty :-))
U nas w szkole też są znane:)my pryskaliśmy lakierem z brokatem.Pozdrawiam
Robie te rozyczki regularnie co jesien i potrafia cieszyc oko baaardzo dlugo ;)))
Cóż, zawsze piekę tę szarlotkę w tortownicy. Sekret tkwi w wybraniu takiego gatunku jabłek, który rozpadnie się podczas pieczenia, lecz nie puści zbyt dużej ilości soku, który może spowodować taką właśnie katastrofę. Dlatego raczej nie ryzykuję jabłek innych niż papierówka, antonówka, reneta.
Moim zdaniem musisz przerwać, smród nie do wytrzymania. Ja bym to wyrzuciła a zrobiła w szczelnej blaszce
Cudowne! i myslę, że bardziej trwałe od liści płaskich, kiedy różyczki zaschną kształt chyba pozostanie taki sam? a liście się zwijają jeśli nie suszymy ich np. w książce
Piękne kwiaty.W zeszłym roku koleżanka uczyła mnie robienia takich różyczek.
Dzięki za przypomnienie
Super ten bukiecik wyglada
Piękne!!! Piękne!!! Jestem pod wrażeniem
No naprawde WOW. Nieraz sie zastanawiam, jak inni ludzie na takie pomysly wpadaja? Gratuluje.
WOW!!!!!! Jestem pod wrażeniem
Coś pięknego......jestem pod wrażeniem.