Wypróbowałam Twój przepis dziś na obiad. Jest bardzo mniamuśny. Ja jednak zmniejszyłabym ilość mleka do namoczenia bułki - mięso było trochę za rzadkie. Zagęściłam je dodając suchą bułkę tartą. Dzięki za nowy pomysł na uszlachetnienie zwykłych "mielonych".
Przepisy są po to,żeby dopasowywać je do własnych upodobań :) Dlatego każdy może użyć takich owoców na jakie tylko ma ochotę. Życzę smacznego ;)
No proszę! Coraz więcej pomysłu na ulepszenia :) Rodzynek jeszcze nigdy nie moczyłam w mleku, więc chętnie się przekonam jaki będzie efekt. A w to,że przepis jest wart wypróbowania nikt nie powinien wątpić- w innym wypadku przecież bym go nie zamieściła ;) Pozdrawiam!
Rewelka! Uwielbiam kaszę manną i galaretkę (szczególnie truskawkową!). Zabiore tylko z przepisu ananasy i zamienię na banana :)
Polecam namaczać rodzynki w mleku:-) Są jeszcze lepsze, a mleczko mozna wykorzystać do kawy. Bardzo słodkie i aromtyczne. A przepis bardzo interesujaćy. Warto wypróbowa, bo jest łatwy.
Tak, myślę,że faktycznie bedzie tu pasoawał. Następnym razem nie omieszkam wypróbować :D
Robię bardzo podobny deserek, świetnie się w nim sprawdza olejek śmietankowy.
to wszystko przez to że pewnie nieudolnie piekłam ale masz racje to rewelacja pozdrawiam dankarz
To ciasto jeszcze nigdy mi nie siadło! Dlatego uważam,że jest idealne. Tajemnicza sprawa...
Tak to bardzo dobry przepis na normalny sernik, zawsze go piekłam ale teraz piekę z mlekiem bo tamten zawsze mi siadał i nic nie ratowało , trzymałam w piekarniku do całkowitego ostygnięcia i tak siadał, może popełniałam jakiś błąd sama już nie wiem, ale mimo wszystko był pycha polecam twój przepis jest ok pozdrawiam dankarz
Dobrze zrozumiałaś. Pozostałe 5 białek można wykorzystać dowolnie. Ja zazwyczaj robię bezy, kokosanki lub pieguska. I wtedy to już uczta na całego :D
czy ja dobrze przeczytałam, piana tylko z 5 białek, pozostałe 5 białek do innego wykorzystania,tak ?
Aha, przy okazji chciałam podziękować Cewie2 za obronę i miłe słowa, a Reni za tę (jak to idealnie określiła Cewa2) świetną ripostę :) Dzięki, dziewczyny ;)
Faktycznie, teraz sprawdziłam i okazało się,że nasze przepisy są takie same. Zapewniam jednak,że nie korzystałam z Twojego. Przepis na kopytka wyszperałam jakiś czas temu w necie. Być może to jego autor wzorował się na podanym przez Ciebie przepisie, może Ty na jego, a może poprostu jest tak jak sugeruje Cewa2 i to zwykły przypadek-nie wnikam. Myślę jednak,że warto się zastanowić zanim się kogoś o coś oskarży...
Reniu, świetna riposta!