Dziękuję Wam Dziewczyny za szybką odpowiedź. W najbliższy weekend wypróbuję przepis i napiszę jak smakowało. Pozdrawiam.
czy te cistka smaży się na patelni - czy ja dobrze zrozumiałam?
niegdy nie piekłam w całości, więc nie wiem co z tego wyjdzie. ale mam sposób na brak formy- zanim ją sobie kupiłam po prostu robiłam małe foremeczki z folii aluminiowej - działało idealnie, ciasto nie wylewało się, pięknie wyrastały. jedyny problem, jest to bardziej pracochłonne niż pieczenie w formie
no więc pozwolę sobie odpowiedzieć za autorkę (mam nadzieję że sie nie pogniewa): absolutnie można upiec to jako ciasto. Mówię bo piekłam ,z tej porcji wyszła mi cała keksówka pysznego ciacha :) tylko piekłam chyba trochę dłużej o ile pamiętam. Po prostu sprawdzałam patyczkiem czy już. A do śrdoka wrzuciłam jeszcze jabłka pokrojone w kostkę i kakao. Było pyszne :))
Nie dorobiłam się jeszcze takich foremek do mufinów, a mam ochotę wypróbować ten przepis. Holly, napisz proszę, czy można zrobić z tego ciasto w całości? Ewentualnie, czy możne ciasteczka wyłożyć bezpiśrednio na blachę?
tak myślałam. jutro mija 3 tygodnie, ale nie będę miała czasu na pieczenie. zrobię to w czwartek prawdopodobnie. a jak trzymałaś upieczone ciasto? w folii, czy zawiniętę ściereczką?
zdecydowanie mozesz uzyć musli. a blaszkę wystarczy lekko wysmarować olejem - i nic więcej. udanego pieczenia ;)
Super przepis !!! koniecznie muszę zrobic !! Czy moge użyc poprostu musli i płatków owsianych do niego dosypać ??? i jeszzce mam pytanie czy blaszke wysmarowac tłuszczem i posypac bułką czy na papierze ... czy tak poprostu na sucha blaszke ... bo raz robilam cos troche podobnego tylko ze z tluszczem .. i mi sie strasznie poprzyklejało i poprzywierało ....
nie, nie.. 3 tygodnie "lezakowania", a potem co najmniej 2 tygodnie starzenia sie.. razem 5..
wyniosłam go do piwnicy, do której mam dosyć daleko, żeby mnie nie kusił. ale masz na myśli 5 tygodnia leżenia surowego ciasta??
zeby w pelni docenic jego smak potrzebne co najmniej 5 tygodni.. nie próbuj za wczesnie.. pozdrawiam..
ja już nie mogę doczekać się pieczenia, jeśli okaże się że ten piernik to właśnie "ten najlepszy możliwy" to na święta zrobię go dużo więcej. nie rozumiem o co chodzi ze źródłami..
jesli chodzi o jakosc tego piernika, to zdecydowanie najwyzsza.. polecam z reka na sercu, zaraz po 1 listopada tez sie za niego biore..
a jesli chodzi o zrodlo to nie bede podejmowac dyskusji, bo, niestety, do niczego one nie prowadza..
znalazłam kilka stron z tym przepisem- bo chciałam mieć pewność co do jakości tego piernika, oto niektóre z nich:
http://www.wigilia.pl/index.php?mid=42&id=164
http://kuchnia.kisa.pl/przepis.php?nr=18&hm=ciasta/pier
http://www.se.pl/se/index.jsp?place=clientViewFormula&layout=kitchen&page=view&idformula=1886&forum_id=20057
http://www.pychotki.pl/przepis/357/Piernik,staropolski
http://www.kuchniaonline.pl/index.php?id=644&nr7=59
http://wizard.ae.krakow.pl/~batko9p/ciasta.htm
http://www.ksiazka-kucharska.pl/index.php?p=przepisy&id=29 555- wystarczy?
przecież napisałam że przepis znaleziony w internecie - muszę podać stronę? jeśli tak nie ma sprawy