U nas ozorki pływały w sosie chrzanowym - pyszne były, a musztardowy tylko do jaj na twardo (danie kolonijne/wczasowe - FWP)
moja mama takiego murzynka robiła bardzo często jak byłam mała. "Mała" już nie jestem ale smak pamiętam do dzisiaj... Dziękuję za przypomnienie przepisu :)
,,Zanurkuję" i poszukam....Jeśli znajdę, to ,,wklepię", ale dostałam ślinotoku na myśl o ozorkach...
Irenko,a przepis na Ozorki w sosie musztardowym teściowej masz? Jeśli tak,to proszę o zamieszczenie.Od dawna poszukuję właśnie tego PRL-owskiego smaku ozorków.
Pycha! Zrobiłam z mięsem wołowym,palce lizać :3
Zrobiłam porządek w zamrażalniku i do rąk wpadł mi woreczek z truskawkami.Pomyślałam,wypróbuję Twoje ciasto,zwłaszcza,że zaintrygował mnie ten ajerkoniak i byłam ciekawa smaku.No cóż,ciasteczko przerosło moje oczekiwania.Wyszło i smakuje na prawdę wyśmienicie.Zmniejszyłam tylko proszek do pieczenia do dwóch łyżeczek.:)
Polecam, bo jest pyszne. W sezonie grillowym, dla lubiących kaszankę- rewelacja. Można też upiec w piekarniku.
danie świetne i całkiem proste, zamiast czerwonej papryki dałam suszone pomidory i też wyszło rewelacyjnie :)
Wz-tła maciemne ciasto, biała masę w środku a na wierzchu polewe czekoladowa. Ta masa czekoladowa na wierzchu to polewa.
Pamiętam jajka podawane przez mamę w sosie musztardowym, ale nie mam pojęcia jak robiła sos...... Jednak skład podanego przez Ciebie przepisu podpowiada, że właśnie podobnie będzie smakował.....:)
Ciekawa jestem, czy kiedyś po mnie ktoś tak będzie melancholijnie wypróbowywał przepisy z mojego notatnika.....hi hi......:)
martok - świetny komentarz
I to prawda. A przecież to, co proste, też może być dobre, a nawet lepsze. Ten przepis kiedyś wykorzystywała moja mama, jajka z tym sosem są pyszne.
Jednak te teściowe na coś się nam przydają,fajnie mieć taki kajecik na pamiątkę :)