Miło mi Goniu, że w gąszczu przepisów sięgnęłaś po ten przepis. Dziadek Tadek zawsze "jaśnieje" jak Mu donoszę o tak miłych komentarzach :))))))
sorry powinno być mrozimy jej łodygi
Popieram Martę rosól jest najlepszy z kilku gatunków mięs,ja taki gotuję i jest przepyszny ale z samej kury też gotowałam i był wyśmienity.Gotuję rosołek prawie w każdą niedzielę bo córka go uwielbia ,a mięso zamrażam z kilku rosołów i potem robię pierogi i mamy wyżerkę na cały tydzień .pozdrawiam
Modyfikować przecież nawet należy :) Wtedy przepisy stają się indywidualne.
Ja robiłam dwa razy, z tym ,że raz chyba nie dopiekłam, bo w środku blachy ciemne ciasto było jakby surowe(albo dałam za duzo wiśni i namokło za bardzo).Ogólnie bardzo smaczne na pewno zrobię jeszcze nie raz.
świetny pomysł.... jak bede robic to dodam albo piers z kurczaka smazona albo wedline.
Basiu przepraszam Cię ,że dopiero teraz odpisuje ale jeździłam po Krakowie w poszukiwaniu białych pianek i nigdzie ich nie znalazlam, masakra
. Wczoraj mase zrobiłam z 10 dag pianek, 0,25 kg. cukru pudru i z 1 łyżeczki wody. Zrobilam tak malo bo chcialam sprawdzic co z tego wyjdzie. I tak jak pisze aloiram , mase można naprawde baaardzo cienkiutko wałkować. Pozdrawiam
ages a ile zwykłego mleka bo nie widze w składnikach?
A ja dzisiaj sie nabiedziłam... i jak nigdy =z podanych składników nie wyszło mi ciasto!!! Raz że tego tak malo wyszło, że musiałam na tartce je zetrzeć żeby pokryć blaszkę to jeszcze wyszły cienkie, kruche- od razu się połamały, i na dodatek twarde. Prędzej pójdzie to jako kruszonka do czegoś innego. Nie wiem jak Wam to wyszło co widać na zdjęciach...Niestety ja szukam jakiegoś innego przepisu na obiecaną dzieciom Napoleonkę. A szkoda!=>>> tak smakowicie wygląda na obrazku!!!
Basiu, spróbuję Ci odpowiedzieć za Dorotę, robię dość często tę masę i tak na moje oko to jest to połowa porcji. To wszystko zalezy jak cienko jest ona rozwałkowana, a można naprawdę cieniutko ją rozwałkować.