Nire, to pięknie!
Jeśli chodzi o wysokość moich klęsk, to przy wersji przepisu na 750 g, to, co wychodzi (nie śmiem nazwac tego chlebem) ma ok. 4 cm wysokości. Mocno trzymam kciuki, żeby wyszło.
Pozdrawiam.
W przepisie nie ma 1,5 kg. Jest podane 1-1,2 kg. Co znaczy - też jest napisane - że jeżeli korzystamy z mielonego twarogu ze sklepu (np. taki w kubełku) dajemy kilogram, jeżeli sami mielimy wtedy 1,2 kg (dotyczy to jednokrotnego mielenia) - zawsze trochę na ściankach maszynki zostanie. Jeżeli wolisz więcej razy zmielony wtedy możesz dojść do 1,5 kg.
Moje Panie i po co tyle sie męczy !!! poprostu nerki nalezy przeciąc na połwe (wzdłóż) pomoczyc w wodzie około godzinki po tym opłukac pod bierzaca woda wycisnac pozostałosci krwi i moczu i gotowe !! No i co najwazniejsze wystarczy zmienic podczas gotowania tylko raz wodę. Gotuje tak nerki od 30 lat i ręczę za to głową Pozdrawiam
kiiri dziekuje za odpowiedz .....jest juz w ulubionych i napewno go w niedlugim czasie wybrobuje :)) Pozdrawiam
Spróbowałam, zrobiłam i muszę przyznać że bardzo dobra sałatka :) POLECAM!
Dzieki za komentarz, cieszę się, że Ci smakowały. Ja nigdy nie zamrażałam, bo nic nie zostawało, zawsze było wielu chętnych, by je zjeść...
Właśnie wypróbowałam, gratuluję przepisu, prosty, szybki i niedrogi, a przy tym cisteczka znikają w kilka chwil
. Dla mnie rewelka, z pewnością często będę je robić. Polecam i dziękuję za świetny przepis!
Bardzo ciekawy pomysl... juz dodalam do ulubionych ... i chyba zmienie menu na nastepne dni aby to zaraz wyprobowac! :) Napisalas mi na temat moich klusek na parze.. a znasz ich wersje czekoladowa??? z sosem waniliowym ?
zrobilam twoje buleczki ale ja mam dwie lewe do takich rzeczy ... jak byly swieze tegos amego dnia byly dobre tylko nie takie puchate ... a nastepnego juz nie do zjedzenia ... ja jakos nie umiem drozdzowego robic ....
Pierniczki wyszly naprawde pyszne, nadzialam je moimi powidlami sliwkowymi, ladnie wyrosly i tak jak radzilas dalam lyzke przypraw do piernika, smakowo bardzo dobre. Jedyne do czego bym sie przyczepila to ten lukier. Zrobilam go scisle wg przepisu, wizualnie wyszedl smakowicie i zachecajaco, ale po zastygnieciu zrobil sie troche gumowaty i kleil sie do zebow. Mimo wszystko na pewno bedzie powtorka, ale juz ze zwyklym lukrem lub bez. Dziekuje za przepis i pozdrawiam przedswiatecznie.
Danusiu wszystko opisałaś tak pieknie. Twoje kluski to po poznańsku pyzy. Robiąc pyzy nigdy nie zastanawiałam się sie dokładnie nad proporcjami i czasem, to jest wynik nauk naszych mam i tesciowych. My (poznańskie pyry) jemy pyzy przedewszystkim z zrazami (rolady wołowe) i modrą kaustą.
Szkoda że te przepisy zanikaja. Przyznam sie że ostatni raz sama robiłam pyzy jakieś 7 lat temu. Dla mojej 3 osbowej rodzinki kupuje gotowe pyzy.
Wiem powiecie ze jestem leniuch no trudno ale po prostu nie chce misię wole ten czas poswięcic na jakis inny przepis. W Poznaniu są do kupienia
" Pyzy babci Tereni" to najlepszy odpowiednik domowych pyz. Pozdrawiam Małgosia
O ile się orientuje to papryka ostra daje gorzki smak dlatego trzeba z nia bardzo ostrożnie,lepiej więcej dac słodkiej.
Zrobilam na andrzejki i jedno co Ci moge na ten temat powiedziec to tylko tyle ze nie spodziewalam sie po tym przepisie tego co wyszlo ona poprostu jest swietna przepyszna smakowa wszystkim znajomym.Zagosci w moim jadlospisie na dobre
I kto by przypuszczał, ze śledź jest tak ważny. Bardzo ciekawe.