czy nie potrzeba tutaj wody?
poł kg cukru mam rozpuścić w 1 szklance ostu?
prosze momózcie bo ogórki czekają juz od kilku dni
Heh, no niestety ja w swojej kuchni studenckiej nie mam miksera, więc jestem zdana na swoje ręce. Wkrótce spróbuję znowu i będę wyrabiać krócej. A myślę, że to nastąpi całkiem niedługo, bo jak pomyślę, jak pyszny był ten placuszek...
Ciasto ładnie wyrosło. Wygląda tak jak na zdjęciu. Tylko ja w zwiazku z tym, ze nie miałam cynamonu dałam troche imbiru. Też dobre. pozdrawiam.
no więc zrobiłam i ja ,a najlepszym komentarzem może być mój syn ,który nie uznaje żadnej zupy ,powiedział - mamo tą zupę możesz mi gotować częściej.Nie dodawałam co prawda kiełbasek ,zrobiłam tylko na mieszanym mięsku i większej ilości przypraw ,ale była naprawdę pyszna ,dziękuje za przepis ,myślę że jeszcze nieraz do niego wrócę ,pozdrawiam - rosa
Ciasto pycha - masę zrobiłam z podwójnej porcji. Wszystkim bardzo smakowało.
Przyniosłam słoik ogórków z piwnicy. I mam pytanie - czy one jak już postoją to robią się tak mocno "ostre" - octowe. Moje były pod tym względem straszne. Myślałam nawet, że się zepsuły (ale słoik był mocno zakręcony, musiałam używać "otwieracza") - ale po pierwszy razie, gdy juz przyszło oswojenie ze smakiem nie było zastrzeżeń - całkiem dobre. No i nikt się nie pochorował. Wolałabym jednak mniej niespodzianek - i jeżli one maja takie być w przyszłym oku dam mniej octu (albo go rozcieńczę)
otaka możesz kalfiora nie trzeć tylko odzielić na mniejsze kawałki,jak kto lubi.Ja raz nie ztarłam tylko podzieliłam na mniejsze kawałki i mojej rodzince nie za bardzo podchodziła sałatka.Wolą kalafiora ztartego,ale możesz spróbować tak i tak wtedy sama ocenisz.Pozdrawiam.
Po prostu pycha. Nie sypałam cukrem dałam więcej cukru do jabłek. Nie robiłam piany (niedopatrzenie) wbiłam całe jabłka. Pycha. Mój małż się zajadał aż mu się uszy trzęsły. Dodaje do ulubionych. Łatwe i dobre ciasto. Polecam
Grzybki sa EXTRA, tez dodalam ketchup, i 2 zabki czosnku, Dzieki Wielkie za przepis.
no wlasnie czekam na fotki i w weekend sie skusze
vena 1980 -ciesze sie ze spodobała ci sie moja nazwa -taka mi sie skojarzyła kiedy robiłam ta paste.Dzieki za przepis
Kolejne udane grzybobranie, "klasyka grzybowa" zaliczona - pora na nowości...:)))
Zrobiłam tę pastę z trochę większej ilości grzybów, dodałam jednak niewiele ponad połowę musztardy, przecier pomidorowy tak jak w przepisie. Musztarda miała nadać smak tej paście ale.... moim zdaniem musztarda "ukradła " smak grzybów...:)))
I to bezpowrotnie - co nie znaczy, że pasta nie jest smaczna...:))) Ja uwielbiam grzyby i może jestem wyczulona na ich smak a przede wszystkim uważam, że grzyb ma mieć zapach grzyba...
Pastę wykorzystam z całą pewnością (głównie do krokietów, pizzy) ale myślę, że głównie po połączeniu jej z przesmażonymi na maśle pieczarkami. A to kolejne etapy przygotowania:
Krysiu, ciesze sie:) Ja musze robic rozne, wiesz ze Eva jest wegetarianka. Nawet kuchnie musze dezynfekowac po salami:))) Buska grazyna
Dałam przepis siostrze - była zachwycona i rodzina także. Pozdrawiam.