Dziękuję za szybką odpowiedź. Najpierw spróbuję z kaszką zgodnie z przepisem. Pozdrawiam:)
Basiu sprobuje zrobić z połowy składników to : http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,61532086.html to nie jest marcepan ale masa z marshmallows , kupiłam kolorowe pianki i oddziele różowe od białych . Z samych białych pianek zrobić tą mase i zobaczymy co z tego wyjdzie :-)) . Pozdrawiam
Ciasto upieczone i zjedzone. Bardzo dobre !!!! Proste w wykonaniu, a smak wyśmienity !!!! Wchodzi na stałe do menu moich ciast. Dziękuję za super ciast !
Dziękuję za szybką odpowiedź. Skorzystam z Twojej rady i doświadczenia.
A próbowałaś z mąką kukurydzianą?
Dodałam do ulubionych. Mam nadzieję, że niedługo je zrobię, bo wyglądają super
no to i jas probuje dzis.. zobaczymy ..komentarze sa zachecajace..:)))0
Przepraszam, że dopiero odpisuję, jestem na urlopie i rzadko korzystam z internetu. Składniki nie opadną, jednak soda jest wskazana, osobiście dodaję do każdego ciężkiego ciasta. Temperatura i reszta, jak w przepisie, wszystko jest napisane. Ciasto można wyjąć zaraz po upieczeniu. Pozdrawiam!
witam wsyztskich, od wczoraj mam Kenwooda i próbowałam szybki program i kicha, ale wiem co źle zrobiłam, dzis probuje normalny 3 godz. program i od razu pytanie:
1. jesli zechcę zrobic na swieżych drożdżach - zaczyn dodaję razem z płynami na początku, czy też na samym końcu jak na drożdże przystało?
2. ide za radą volumena - dodaję mleko zamiast wody i mleka w proszku. czy ilosc mleka ma byc równy ilości wody? ten sam przelicznik ml?
Foto dołącze w najbliższym czasie
Pięknie wygląda. Na pewno wypróbuję
asiek, ja używam do pieczenia margaryny palmy tej z murzynkiem na opakowaniu, inne są zbyt wodniste i źle się łączą, ale możesz spróbować na innej Twój wybór , pozdrawiam.
w sobotę piekłam te bułeczki, zrobiłam takie okrąglutkie jak na fotkach nat_halie, nadziewałam masą toffi, zrobiłam też świderdki, posmarowałam je żółtkiem rozbełtanym ze smietanką i obficie posypałam cukrem, wszystko wyszło REWELACYJNIE!!! przepis na medal! wybaczcie, ze nie zamieściłam zdjęć...ale...część bułeczek spakowałam i pojechałam z nimi w odwiedziny, a po powrocie, cóż...w domku można było doszukać się tylko okruchów:)