Taka jaką lubię najbardziej.
Alll a ja sie głowiłam gdzie makaron ryzowy kupic
dzieki za wyjasnienie
Pyszna i bardzo puszysta ta chałka, ale zaplatanie nie wyszło mi tak ładnie. Zdjęcia nie zdążyłam zrobić, bo jeszcze ciepła została "pożarta".
dodałam do ulubionych , zrobię na niedzielny wypad:)
Przepyszne te ciastka, a mojemu mężowi smakowały najbardziej.
Mam mały problem z tą czekoladą (białą), dodałam wszystko jak w przepisie, wydawało mi się że wszystko jest ok, dopóki nie spróbowałam czegoś z niej ulepić. Okazało się że strasznie się ciągnie mimo że co chwilę wkładam ją do lodówki. JEszcze zobaczę jak wyjdzie z mniejszą ilością miodu, chciałabym tylko wiedzieć czy tą co mam da się jakoś uratować, może rozpuścić jeszcze raz i dodać czekolady?? Pilnie potrzebuję pomocy bo urodzinki siostrzeńca juz w sobotę!! :( Z góry dziękuję :)
szyszkokiszko, ale zdjęcie Twoich herbatników jest bardzo apetyczne :)
Satino, z jakiego dokładnie typu mąki razowej piekłaś ciastka? Jest ich już dość sporo w sprzedaży, o różnej zawartości błonnika, mniej lub bardziej oczyszczonych, to też ma spory wpływ na smak.
Nie zwracałam szczególnej uwagi na typy mąki, dopóki nie zaczęłam swojej przygody z pieczeniem chleba - wówczas okazało się, jak wielkie typ mąki ma znaczenie.
Ależ nie ma za co Satino. Ja rozumiem, że komuś coś nie smakuje lub bardzo smakuje, bo ile ludzi tyle smaków. Po prostu nie mogę czytać komentarzy pisanych w podobny sposób. Nie polecam bo: mnie nie smakuje, bo mnie nie powaliło na kolana itp. Do licha, to że mnie nie smakuje to nie znaczy że jest niedobre. Mnie nie smakuje brownies czy sernikobrownies z malinami i wszystkie ciasta w typu brownies. Ale nigdy bym się nie odważyła napisać, że tego nie warto piec, bo to tylko moje kubki smakowe nie doceniają walorów tych ciast :)
Natalieno cieszę się, że rybka przypadła Ci do gustu. Nie mogła mieć mdłemnego smaku, ponieważ był tam sos sojowy, a on podnosi walory smakowe. Co do śmietany, to ja ja po prostu uwielbiam, ale każdy może dawkować tak, jak lubi. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że potrawa smakowała
Rewelacja!!!! Pyszności poprostu. Wstępnie zrobiłam z połowy porcji ale do przyjazdu męża z pracy zostały już tylko okruszki więc chyba nie ma sensu się rozdrabniać
Dziękuję Krystyno za poparcie:) Ja nie znam jak narazie nikogo wśród znajomych i rodizny, którym by te ciastka nie smakowały. Ale rozumiem, że nie każdy je może lubić, ale to nie oznacza jak to napisała szyszkakiszka, że nie warto ich robić.
Znalazłam przepis na digestive u Dorotus. Proporcje są trochę inne, ale to nie o nie chodzi. Pod przepisem jest 50 komentarzy w tym 1 (słownie: jeden), gdzie komuś te ciastka nie smakują.
Sądzę, że twoja opinia nie jest fair, bo robiłam te ciastka bardzo dużej liczbie osób i wszyscy zadowoleni byli. Niby co nie smakuje ci w nich? Może nie znosisz płatków owsianych? Bo nie potrafisz odpowiedzieć mi na proste pytanie, co w nich Ci nie smakuje? A ten nawias powinnas sobie darować.
Już tu pisałam, że digestive mają specyficzny smak i nie każdemu muszą smakować. Co wcale nie znaczy, że są niedobre. Jeden lubi pomarańcze a drugi kiszone ogórki